Copy LinkXFacebookShare

Żaden kraj nie jest odporny na szerzenie się ASF

Monique Eloit, szefowa Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE) przekonuje, że żaden kraj nie jest odporny na szerzenie się afrykańskiego pomoru świń i wirus będzie rozprzestrzeniać się dalej w Azji.

Do zachorowań doszło w 50 krajach, gdzie wybito kilkaset milionów świń, co nie pozostaje bez wpływu na rynki mięsa i karmy. – Stoimy w obliczu zagrożenia globalnego. Ryzyko istnieje we wszystkich krajach, czy są geograficzne blisko położone, czy odległe, ponieważ mamy wiele potencjalnych źródeł zakażenia – powiedziała ekspertka.

ASF nie jest szkodliwe dla ludzi, ale może zostać przeniesione przez turystę w kanapce z kiełbasą lub szynką z kraju, w którym choroba ta występuje i dojść do zakażenia przez wyrzucenie takiej kanapki, tam gdzie wykorzystuje się resztki do skarmiania świń.

Tradycyjnie ryzyko zarażenia istnieje w międzynarodowym handlu żywymi zwierzętami i produktami żywnościowymi, a choroba może przenieść się z gospodarstw drobnych hodowców wykorzystujących do karmienia zwierząt odpadki z restauracji, bądź stacji kolejowych.

Choroba z Chin rozszerzyła się gwałtownie na Wietnam, Kambodżę, Laos, Koreę i Filipiny i w najbliższych miesiącach prawdopodobnie pojawi się w innych azjatyckich krajach.

W Chinach pogłowie świń było we wrześniu, jak podało ostatnio ministerstwo rolnictwa, o 40 proc. mniejsze niż rok temu. Część hodowców uważa jednak, że straty są jeszcze większe.

– W Europie ASF szerzy się głównie poprzez zarażone dziki, ale wirusa generalnie tam powstrzymano, głównie dzięki środkom bezpieczeństwa zastosowanym w zainfekowanych krajach – powiedziała na koniec Eloit.
 

  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!