Copy LinkXFacebookShare

Wirus dotarł na kolejną dużą fermę. Chorobę przeniosły szczury?

Bułgarska Agencja Bezpieczeństwa Żywności stwierdziła epidemię ASF na dużej fermie na północnym wschodzie kraju. 24 tys. zwierząt ma być wybitych, a firma szacuje straty na ok. 5 mln euro.

Ferma należy do dużego producenta Boni, który latem ub.r. już odnotował poważne straty w wyniku wybuchu epidemii w jednym ze swoich gospodarstw. Obecne ognisko znajduje się we wsi Nikoła Kozlewo niedaleko miasta Szumen.

Paskal Żeliazkow, szef agencji wykluczył możliwość przeniknięcia epidemii z innych gospodarstw w regionie.

Podkreślił, że higiena i normy sanitarne na fermie są ściśle przestrzegane. Jego zdaniem chorobę mogły przenieść szczury.

Epidemia ASF objęła Bułgarię wiosną minionego roku. Władze podjęły kroki w celu likwidacji ognisk, wybito około jedną trzecią zwierząt hodowanych na 65 dużych fermach oraz tysiące świń w gospodarstwach domowych.

Wciąż odnotowywane są pojedyncze przypadki zachorowań, przenoszonych przez dziki.

Epidemia na dużej fermie wybuchła po raz pierwszy od sierpnia.

Od wybuchu epidemii cena wieprzowiny w Bułgarii wzrosła o prawie 40 proc.
 

  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!