Wieprzowina z Europy musi trafić na nowe rynki
tuczniki_sprzedaz_3
W ciągu ostatnich trzech miesięcy tuczniki podrożały o niemal 2 zł. Foto_Mirosław Lewandowski
Cena tuczników w Niemczech na giełdzie VEZG czwarty tydzień z rzędu utrzymuje się na poziomie 1,20 euro za kg w klasie E.
Cena tuczników w Polsce wskutek braku zmiany notowań na VEZG, również nie ulega zmianom i w białej strefie wynosi maksymalnie około 5,45 zł za kg w klasie E.
– Mówi się, że średnio rolnicy dokładają nawet 180 zł do każdego tucznika. Tej sytuacji nikt nie wytrzyma, o ile nie otrzymamy pomocy z zewnątrz. Czy na taki ruch zdecyduje się nowy minister rolnictwa? – zastanawia się Bartosz Czarniak, Wiceprezes Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej.
Izby Rolnicze, jak podkreśla Czarniak, apelują do Rządu o dopłatę do każdej maciory w stadzie w wysokości 1000 zł, co miałoby wspomóc cykl zamknięty. Wsparcia wymaga jednak także cykl otwarty.
Hodowcy świń w Polsce już teraz masowo decydują się na rezygnację z produkcji. Co gorsze dotyczy to również cyku zamkniętego, którego nie można szybko odbudować.
– Już teraz firmy handlowe są zalewane maciorami, które pochodzą z likwidowanych chlewni, przez co ich cena jest niesamowicie niska i nie przekracza 2 zł za kg – mówi Czarniak.
Produkcja świń w Europie rośnie jedynie w Hiszpanii, która importuje z Ameryki Południowej produkty uboczne przemysłu spożywczego. W związku z tym koszty żywienia są tam niskie.
Niestety jeśli na świecie nie wzrośnie zapotrzebowanie na europejską wieprzowinę, grozi nam prawdziwa katastrofa.
– Czy może się coś stać na świecie co mogłoby spowodować wzrost zainteresowania wieprzowiną z Europy? Podobnie jak kilka lat temu, jest to ASF., tyle że nie w Chinach, a w USA. Obecnie kraj ten znacząco eksportuje do Państwa Środka, jednakże tamtejsi producenci obawiają się ASF-u, który coraz bardziej zbliża się do ich granic – mówi Bartosz Czarniak.
Wiceprezes Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej informuje, że Francja dogadała się z Chinami w sprawie rejonizacji produkcji w wypadku wystąpienia na terenie kraju ASF.
– Zapewne odbyło się to kosztem ustępstw zarówno politycznych, jak i gospodarczych wobec Pekinu. Właśnie z przyczyn politycznych nie tak dawno temu Pekin wykreślił z listy dostawców wieprzowiny Belgię, która to potępiła niektóre działania rządu chińskiego. Jak widzimy cena świń nie zależy tylko i wyłącznie od popytu, czy eksportu, ale i od decyzji politycznych poszczególnych państw – podsumowuje Bartosz Czarniak.
- Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ
