Wiceminister liczy na specustawę. Chce skończyć ASF raz na zawsze
asf_zagrozony_gm_biala_podlaska_8
W miejscowości Droblin w gminie Leśna Podlaska wykryto już cztery ogniska ASF. Foto_Krzysztof Zacharuk
– Procedowana w parlamencie specustawa w sprawie zwalczania ASF powinna znacząco pomóc w zwalczaniu choroby, gdyż pozwoli na prewencyjną redukcję populacji dzików – przekonuje Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa.
– Bardzo liczę na tę specustawę, aby z ASF w Polsce skończyć raz na zawsze – dodał polityk. Zapewnił, że nowe przepisy pozwalają na zastosowanie skuteczniejszych metod ochrony przed wirusem.
Jak mówił, od dawna trwają przygotowania do likwidacji wirusa poprzez neutralizację wektora przenoszenia tej choroby. A są nim dziki.
Zostało to potwierdzone przez różne badania w Polsce i za granicą, a także skuteczne praktyki zastosowane w Czechach i Belgii, a prewencyjnie w Niemczech i Francji.
Specustawa dotycząca zwalczania ASF jest już uchwalona przez Sejm, ale jeszcze w tym tygodniu będzie nad nią pracował Senat.
– Wkrótce więc zacznie obowiązywać i pozwoli na prewencyjny odstrzał dzików. Już w tej chwili przygotowane są "narzędzia" do realizacji tej ustawy. Do tej pory odstrzał dzików wykonywany był przez myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego, ale nie był skuteczny – tłumaczył wiceminister.
Wiceszef resortu rolnictwa wyjaśnił, że pomysł sięgnięcia po myśliwych, którzy są jednocześnie funkcjonariuszami państwowymi pojawił się półtora roku temu, ale decyzja o jego wdrożeniu zapadła kilka tygodni temu.
Chodzi o wykorzystanie np. żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy straży pożarnej i granicznej. Szefowie obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji na wniosek wojewodów będą mogli utworzyć z tych osób specjalne grupy do redukcyjnego odstrzału dzików. Będzie przygotowany plan odstrzałów dzików dla całego kraju.
Afrykański pomór świń, na który choruje trzoda chlewna, występuje w Polsce od lutego 2014 r. Do niedawna choroba była notowana we wschodnich województwach Polski.
W listopadzie 2019 r. wirus znaleziono u padłego dzika w województwie lubuskim. W sumie wykryto kilka przypadków chorych dzików w woj. lubuskim i jeden w woj. wielkopolskim oraz dwa w woj. dolnośląskim.
Giżyński zaznaczył, że po wykryciu ASF w lubuskim natychmiast zwołano sztab kryzysowy i zdecydowano o budowie ogrodzenia. Teren znalezienia dzika ogrodzono 36 km płotem, a dziki w tym rejonie wybito. Jednocześnie powstał 100 km płot na granicy województwa wielkopolskiego, które jest największym zagłębiem hodowli świń w Polsce.
W ocenie wiceministra zwalczanie ASF u świń metodami weterynariami przebiega w Polsce skutecznie. W 2019 r. było o ponad połowę mniej (48) ognisk niż rok wcześniej.
O jak najszybsze przyjęcie przez Senat specustawy zaapelowali do senatorów szefowie senackiej i sejmowej komisji rolnictwa z PiS: Jerzy Chróścikowski i Robert Telus. Według tego pierwszego, senacka komisja zajęłaby się ustawą szybciej, gdyby nie decyzje marszałka Senatu.
- Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
