Copy LinkXFacebookShare

Walka z ASF słono nas kosztuje. Gospodarka traci setki milionów

Maksymalne ograniczenie populacji dzików i zatrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa ASF, zabezpieczenie granicy przed kolejnymi zakażeniami i bioasekuracja gospodarstw – to priorytety w walce z chorobą.  

Pod koniec lutego pojawiło się w Polsce 108. ognisko ASF u trzody chlewnej. Rolnicy, którzy ponoszą straty w produkcji, składają pierwsze wnioski o rekompensaty finansowe.


– Po dwóch latach negocjacji udało nam się przekonać KE, żeby przyjąć polski program pomocy finansowany w całości ze środków krajowych, rekompensujący straty w dochodach gospodarstw z terenów, na których wystąpił ASF i gdzie rolnicy ponoszą straty w produkcji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa.  

– Od stycznia mamy rozporządzenie Rady Ministrów w tej sprawie. Hodowcy składają już pierwsze wnioski. Co kwartał będą mogli robić to ponownie. Jeden z najistotniejszych dla gospodarzy problemów mamy rozwiązany. Borykaliśmy się z nim przez dwa lata, uruchamiając nadzwyczajną pomoc czy jednorazowe mechanizmy wsparcia – dodaje polityk.

Walka z wirusem kosztowała już gospodarkę ponad 140 mln zł. Jak podaje Główny Inspektorat Weterynarii, ASF powoduje bardzo straty ekonomiczne w przemyśle mięsnym oraz hodowli, powodowane upadkami świń, kosztami likwidacji ognisk choroby, a także wstrzymaniem obrotu i eksportu świń, mięsa wieprzowego oraz przetworów.


Od lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prowadzi nabór wniosków o przyznanie pomocy finansowej dla producentów trzody chlewnej z terenów objętych afrykańskim pomorem świń.

– Kolejny aspekt to uruchomienie pomocy dla rolników, którzy na obszarze całej Polski będą wprowadzać zasady bioasekuracji lub zawieszać czasowo hodowlę świń. O taką pomoc wystąpiliśmy do Komisji Europejskiej. Projekt rozporządzenia w tej sprawie jest już na etapie uzgodnień międzyresortowych – mówi Bogucki.

Umożliwienie skuteczniejszej walki z ASF miała na celu także specustawa podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę w grudniu ubiegłego roku. Zakłada m.in. uśmiercanie odłowionych dzików i budowę ogrodzenia na wschodniej granicy, która ma zapobiegać migracji zwierząt i rozprzestrzenianiu się wirusa.

– Spośród do tej pory sześciu obszarów, w których wybuchała choroba, pięć ma pierwotne źródło w migracji dzików przez granicę. To mamy potwierdzone i udowodnione. Niestety, w obszarze pierwotnego zakażenia, a więc tam gdzie mieliśmy pierwsze ognisko w 2014 roku (pow. sokólski, woj. podlaskie) przez 1,5 roku nie mieliśmy żadnego przypadku choroby u dzików ani świń. W tym roku ponownie wirus pojawiła się tam przez migrację zwierząt – informuje wiceminister.

[WIDEO] Mówi Jacek Bogucki, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi



Resort przygląda się poczynaniom Czechów, którzy na terenach leśnych wygrodzili teren, gdzie pojawił się ASF. – Mamy nadzieję, że ta metoda się sprawdzi. Będzie to dowód na to, że budowa ogrodzenia granicy ma sens i że jeśli pojawiają się ogniska w obszarach niezurbanizowanych, można zastosować taką metodę. My nie mamy takiej możliwości, choćby tu pod Warszawą, dlatego jedynie redukcja populacji dzików jest rozwiązaniem tego problemu – wiceszef resortu.

Bogucki ocenia, że gdyby zapora stanęła na granicy 4-5 lat temu, dzisiaj afrykański pomór świń nie stanowiłby już problemu dla hodowców i gospodarki. Natomiast w tej chwili najistotniejsze w walce z ASF jest maksymalne ograniczenie populacji dzików i zatrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa w środowisku, zabezpieczenie granicy przed kolejnymi zakażeniami wtórnymi i bioasekuracja gospodarstw.

– Kolejny element to działania służb na granicy, które nie pozwalają, aby przewożona była potencjalnie zakażona żywność, aby wirus w inny sposób nie dostawał się w różne części kraju. To jest duże wyzwanie, do tej pory żadnemu krajowi Europy nie udało się zwalczyć ASF w krótkim czasie. W Polsce – mimo, że choroba przesuwa się, a jej zasięg się zwiększa – to przebiega to w o wiele wolniej niż w innych krajach – kończy wiceminister.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR