Copy LinkXFacebookShare

Tuczy puławską bez GMO

Puławska posiada szerokie szynki, uwypuklone ku tyłowi. Mięso tej rasy ma dużą zawartość tłuszczu śródmięśniowego, co polepsza jego smak, zapach i kruchość.
 
Roman Kieca z miejscowości Paryż w woj. kujawsko-pomorskim hodowlą rasy puławskiej zajmuje się od 2016 r.
 
Pierwszy raz zobaczył te świnie podczas targów Agro-Tech w Minikowie i bardzo mu się spodobały. 
 
Postanowił więc kupić kawałek wieprzowiny pochodzącej z tej rasy. 
 
– Mogę z czystym sumienie potwierdzić, że mięso puławskiej jest znacznie smaczniejsze od tego pochodzącego od tradycyjnych ras – tłumaczył Roman Kieca.
 
Posiada ono dużą zawartość tłuszczu śródmięśniowego, przez co jest marmurkowate. Ma także wysoką zdolność przyjmowania i utrzymania wody przez co jest soczyste, kruche i smaczne. 
 
Gospodarz pierwsze loszki kupił z gospodarstwa Sławomira Homei z miejscowości Chomętowo w woj. kujawsko-pomorskim.
 
Samice były wówczas inseminowane nasieniem knura puławskiego. Jednak po pół roku od założenia hodowli rolnik postanowił kupić knura rozpłodowego. 
 
Obecnie posiada on 15 macior rasy puławskiej i zajmuje się produkują tuczników w cyklu zamkniętym. 
 
Maciory są utrzymywane w grupach po 2-3 sztuki na płytkiej ściółce. Ich krycie rozpoczyna się w 3-5 dni po odsadzeniu prosiąt. 
 
Gospodarz u samic, u których po inseminacji nie zaobserwował rui potwierdza ciąże w 35 dniu po pokryciu.
 
W tym celu wykorzystuje ultradźwiękowy tester ciąży dla świń, który wykrywa obecność wód płodowych w macicy. 
 
Porody odbywają się w kojcach indywidualnych umieszczonych na płytkiej ściółce. Średnia liczba prosiąt urodzonych w miocie wynosi 10 sztuk. 
 
Prosięta są odsadzane w wieku około 1,5 miesiąca i trafiają do kojców grupowych na płytką ściółkę.  
 
Są one żywione gotowy koncentrat sypki z domieszką śruty z jęczmienia i pszenicy. Jak osiągną masę 40 kg są przenoszone do tuczarni. 
 
Dostają one wówczas gotowy koncentrat bez GMO z dodatkiem śruty z jęczmienia, pszenicy i pszenżyta. 
 
Tuczniki są utrzymywane do masy 100-120 kg, a okres tuczu trwa do około 7. miesiąca życia. 
 
Roman Kieca w ciągu roku sprzedaje 150-200 tuczników, które trafiają do Zakładu Mięsnego Kwiecińscy oraz Masarni Władysławowo Zawistowskiego. 
 
Sprzedaje tuczniki według systemu klasyfikacji i oceny poubojowej tusz. Uzyskują one zazwyczaj ocenę E i U, a ich średnia mięsność wynosi 55 proc. Knury w ciągu doby przyrastają średnio 792 g, a loszki 778 g. 
 
– Oprócz sprzedaży tuczników oferuję również loszki i knurki hodowlane. W zeszłym roku sprzedałem 30 loszek hodowlanych w wieku 6-7 miesięcy – mówił hodowca. 
 
Więcej informacji na temat gospodarstwa rolnego Romana Kiecy znajdziesz w kolejnym numerze czasopisma Hoduj z Głową Świnie (3/2020). ZAPRENUMERUJ.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!