Reklama
Szczepionka przeciwko ASF z Chin sprawdzi się w Europie?
trzoda_chlewna.jpg
Na trudną sytuację rynku trzody chlewnej wpływa nieefektywna produkcja, rozdrobnienie rynku oraz dezintegracji łańcucha dostaw. Foto_Remigiusz Kryszewski
Chiny stworzyły serie wirusów z delecjami genów, które mogą posłużyć do stworzenia szczepionki przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń (ASF). Przeprowadzone badania wykazały, że nowe wirusy nie mogą przekształcić się w zjadliwe szczepy i zapewniają pełną ochronę przed chorobą.
ASF jest chorobą zakaźną świń, która poważnie zagraża światowemu przemysłowi trzody chlewnej.
W Chinach trwają wzmożone prace nad stworzeniem skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie.
Tamtejsi naukowcy stworzyli wirusa, który mógłby być kandydatem do produkcji żywej atenuowanej szczepionki w celu ochrony świń przed ASF – podaje portal 3trzy3.pl.
Nowy wirus powstał na bazie wirusa terenowego wyizolowanego z chińskich przypadków klinicznych. Takie same szczepy odnotowano również w Rosji, jak i w niektórych krajach europejskich.
Wirus został pozbawiony siedmiu genów i według przeprowadzonych badań jest w pełni osłabiony i nie może przekształca się w zjadliwy szczep oraz zapewnia pełną ochronę świń przed śmiertelnymi skutkami ASFV.
Można go podawać domięśniowo oraz doustnie a wiremia, która pojawia się po szczepieniu, jest krótkotrwała i nie generuje przewlekłych nosicieli.
Chińskim naukowcom udało się również przeprowadzić hodowlę w komórkach szpiku kostnego, co pozwoli na przemysłową produkcję szczepionki. W ten sposób z jednej świni można wyprodukować 200 tys. dawek szczepionki.
Tak więc do ochrony całego stada w Chinach, przy założeniu dwukrotnego szczepienia, wystarczy 3 tys. świń.
Aby szczepionka trafiła na rynek europejski trzeba przedtem udowodnić, że dany wirus jest w stanie chronić przed wirusem krążącym w Europie.
Trzeba również przeprowadzić badania, czy w przypadku wariantów europejskich po infekcji nie powstają nosiciele wirusa.
Kolejnym problemem jest zatwierdzenie szczepionki w Europie. Wirus stworzony w Chinach bardzo różni się od terenowego pod względem delecji i można go uznać za organizm genetycznie zmodyfikowany.
Przeszkodą jest także system produkcji wymagający żywych świń, który musiałby zostać zatwierdzony zgodnie z europejskim prawem.
Szczepionka została opracowana w celu ochrony świń domowych i dlatego należy ją podawać domięśniowo. Zezwolenie na jej użycie wiąże się z zaakceptowaniem, że ASF w Europie ma charakter endemiczny.
Tym samym Europa byłaby uznana za pozytywną pod względem ASF, co pociąga za sobą konsekwencje handlowe.
Jak wskazują eksperci portalu 3trzty3.pl, głównym problemem w Europie są infekcje dzików, a czasami infekcje w gospodarstwach. Z kolei w Azji problem jest wręcz odwrotny.
Dlatego jest to główny powód, dla którego prawdopodobnie nie zobaczymy opracowanej w Chinach szczepionki na rynku europejskim.
- Więcej aktualnych informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
