Reklama
Świnie przerastają, a odbiorców brak
tucznik_stres_cieplny
Nadmierne zagęszczenie zwierząt utrudnia oddawanie ciepła, ogranicza dostęp do paszy i wody i może wywoływać ich agresję. (Fot. Remigiusz Kryszewski)
Niemieccy rolnicy produkujący w strefach ASF mają poważny problem. Zakłady nie odbierają ich świń, ponieważ zdrowe zwierzęta nie mogą trafić do handlu.
Ministerstwo Rolnictwa Dolnej Saksonii poinformowało, że kolejne 1,8 tys. świń ze strefy ASF trafi do rzeźni w Geldern.
Z kolei poważny problem, jak podaje euromeatnews.com, mają rolnicy z Emsbüren, gdzie wprowadzono strefę ASF. Znajduje się tam około 21 tys. przerośniętych tuczników, które czekają na ubój.
Minister rolnictwa Barbara Otte-Kinast poinformowała, że rząd osiągnął swój cel i stworzył w Dolnej Saksonii wystarczający kompleks chłodniczy, który pomieści ubite tam tuczniki.
Minister przekazała również informację, że negocjacje między rolnikami i przetwórcami trwają. Jednak przetwórstwo i marketing nie nadążają za nadpodażą żywca w strefach ASF.
– Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, że zdrowe zwierzęta nie mogą znaleźć się tutaj na półkach z żywnością, gdy świat tego potrzebuje – mówiła Barbara Otte-Kinast.
Ministerstwo rolnictwa chciało rozwiązać sprawę wynajmując chłodnie, które pomieszczą nadwyżkę żywca. Wówczas wieprzowina mogłaby być przetwarzana w perspektywie średnio- i długoterminowej.
Rząd wezwał przemysł mięsny do podjęcia rozmów i nawiązania współpracy z rolnikami. Obecnie w Niemczech funkcjonują nieliczne rzeźnie, które nadal ubijają zwierzęta ze strefy ASF.
Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ
