Copy LinkXFacebookShare

Przepisy o identyfikacji zwierząt budzą kontrowersje

Producenci trzody chlewnej zgłaszają trudności związane z nakazem znakowania zwierząt w związku z wejściem w życie nowej ustawy z dnia 23 września 2016 r., której celem jest ułatwienie zwalczania chorób zakaźnych zwierząt w tym ASF – informuje Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej.
 
Hodowcy domagają się wyjaśnienia, gdzie i czym tatuaż zwierząt ma być wykonany. Ponieważ oznakowanie będzie dotyczyło zarówno zwierząt małych do 30 kg jak i zwierząt znacznie powyżej tej wagi.
 
 
Ich zdaniem wykonanie tatuaży u warchlaków na małżowinie usznej jest bardzo uciążliwe ze względu na stres zwierzęcia i trudności z utrzymaniem go w pozycji do wykonania zabiegu. W przypadku, gdy zamiast tatuażu na uchu zostanie wykonane oznaczenie tatuownicą uderzeniową to czytelność takiego oznakowania będzie wątpliwa, ze względu na zarastanie tatuażu tkanką oraz jego powiększanie się wraz z wiekiem zwierzęcia. 
 
Rolnicy twierdzą, że nieczytelne tatuaże nie będą pomocne przy zwalczaniu chorób zakaźnych, a dodatkowo mogą pojawić się problemy w zakładach mięsnych, które będą reklamowały jego czytelność.
 
Ponadto wykonywanie tatuażu u zwierząt większych na małżowinie usznej nie wchodzi w grę ze względu na bezpieczeństwo pracowników obsługi. Z kolei znakowanie świń tatuownicą uderzeniową, która pozostawia znak widoczny dopiero po uboju i obróbce w rzeźni też nie przynosi zamierzonego efektu.
 
W przypadku ferm macierzystych produkujących na rynek prosięta 7 kg zachodzi konieczność wykonania tatuażu po przybyciu do odchowalni, a następnie po 2 miesiącach kiedy warchlaki trafią do tuczarni. Jeżeli pod koniec tuczu tatuaż będzie niewidoczny zachodzi potrzeba ponownego znakowania, co wiąże się z dużym stresem zwierząt, zwiększeniem nakładu pracy oraz ryzykiem roznoszenia chorób. 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!