Copy LinkXFacebookShare

Prosięta przed ministerstwem rolnictwa to błąd?

– Antyhodowlane organizacje określające się mianem obrońców praw zwierząt coraz bardziej agresywnie atakują branżę zwierzęcą. Niestety również sami hodowcy dają im pretekst do dalszych działań – mówi Bartosz Czarniak.

Organizacje antyhodowlane coraz bardziej aktywnie reklamujące w żywność pochodzenia roślinnego niższymi stawkami VAT, istotnie działają na niekorzyść hodowców.

– Pod pretekstem takiej obniżonej stawki podatkowej dla żywności "zdrowej", automatycznie lobbuje się pogląd o tym, iż zdrowe jest tylko jedzenie pochodzenia roślinnego – mówi Bartosz Czarniak, Wiceprezes Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej.

Bartosz Czarniak, który sam jest hodowcą i producentem trzody chlewnej podkreśla jednak, że niektóre związki rolnicze dają tym organizacjom dodatkowy oręż w walce z branżą zwierzęcą.

Rolnik podkreśla, że dużym błędem była próba wprowadzenia do budynku ministerstwa rolnictwa prosiąt podczas protestu AgroUnii przed budynkiem ministerstwa rolnictwa.

– Zamiast wskazać na problem hodowców produkujących poniżej kosztów produkcji, pokazują zestresowane świnie oraz brak jakiegokolwiek zachowania procedur bezpieczeństwa zdrowotnego tychże zwierząt. A takie działanie staje się orężem dla organizacji antyhodowlanych – mówi Bartosz Czarniak.

Przypominamy, że 20 października lider AgroUnii Michał Kołodziejczak wraz z kilkoma innymi członkami organizacji w ramach protestu wniósł do budynku ministerstwa rolnictwa dwa prosięta.

Rolnicy chcieli w ten sposób nagłośnić trudną sytuację na rynku trzody chlewnej.

  • Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ


 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!