Copy LinkXFacebookShare

Producenci tuczników zostawieni sami sobie

Rolnicy, którzy prowadzą produkcję tuczników w cyklu otwartym, zostali pominięci w programie pomocy tarczy antykryzysowej Covid-19.

"Dziwi to szczególnie, gdyż to właśnie rolnicy, którzy wstawili do tuczu warchlaki nabyte po wysokiej cenie, najbardziej ucierpieli na skutek pandemii koronawirusa" czytamy w komunikacie Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

Pandemia koronawirusa spowodowała przerwanie zarówno krajowych jak i międzynarodowych łańcuchów dostaw.

  • Ceny tuczników w skupie drastycznie spadły
  • Producenci tuczników sprzedają zwierzęta poniżej kosztów opłacalności
  • Producenci tuczników w cyklu otwartym nie otrzymają pomocy finansowej
  • Tarcza antykryzysowa Covid-19 dotyczy gospodarstw utrzymujących lochy
  • POLPIG apeluje o objęcie producentów tuczników w cyklu otwartym pomocą

Popyt na wieprzowinę zmalał

Konsumenci w pierwszych tygodniach masowo wykupowali zapasy żywności, wskutek czego jej ceny zaczęły rosnąć.

Spożycie wieprzowiny, jak podaje KZP-PTCH POLPIG, po tym czasie zaczęło jednak maleć.

Ceny żywca wieprzowego, między innymi wskutek zamknięcia sektora HoReCa, również zaczęły spadać.

Niższe ceny tuczników były i niestety nadal są spowodowane opóźnieniem sezonu grillowego oraz zakazem organizowania wesel, konferencji oraz imprez masowych.

Pandemia Covid-19 bezpośrednio wpłynęła na rynek trzody chlewnej kilka tygodni temu wskutek zakażeń wykrytych wśród pracowników zakładów mięsnych.

Zakład mięsny w Niemczech, który ubija dziennie 20 tys. sztuk świń został zamknięty, ponieważ jego pracownicy musieli odbyć kwarantannę.

Ceny żywca mocno spadły

Chiny natychmiast wstrzymały import wieprzowiny wyprodukowanej w największym niemieckim zakładzie.

Restrykcje wprowadzone przez Chiny wpłynęły na cały unijny sektor trzody chlewnej.

Wyłączenie tak dużego zakładu i wstrzymanie importu przez Chiny spowodowały nadmiar żywca wieprzowego w UE.

Producenci tuczników, jak podaje KZP-PTCH POLPIG, spotkali się z brakiem zainteresowania skupem krajowego surowca, ponieważ do Polski zaczęły napływać transporty świń z Europy Zachodniej.

Ceny żywca zaczęły spadać, a w ostatnim notowaniu VEZG zmalały wręcz drastycznie, aż o 13 centów.

Cykl otwarty nie otrzyma wsparcia?

Ministerstwo rolnictwa zaplanowało pomoc w ramach tarczy antykryzysowej. Niestety w przypadku producentów trzody chlewnej dotyczy ona wyłącznie gospodarstw utrzymujących lochy.

Producenci tuczników w cyklu otwartym zostali pominięci. Tymczasem to oni są najbardziej poszkodowaną grupą rolników.

Rolnicy kupowali warchlaki kilka miesięcy temu w czasie, kiedy ich cena wynosiła ponad 450 złotych za sztukę. Przy obecnych cenach skupu tuczników muszą więc dokładać do każdego sprzedanego zwierzęcia nawet 200 złotych.

"Wnioskujemy o solidarne objęcie pomocą tarczy antykryzysowej również producentów, którzy produkują żywiec w cyklu otwartym. W przypadku nasilających się zakażeń koronawirusem w zakładach przetwórczych powodujących rosnącą nadwyżkę żywca wieprzowego na rynku, zasadna będzie również interwencja unijnym rynku" czytamy w komunikacie KZP-PTCH POLPIG.

  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!