Copy LinkXFacebookShare

Nie chcą żyć w sąsiedztwie chlewni. Fala protestów narasta

Mieszkańcy Roskoszy i Worońca, miejscowości położonych w powiecie bialskim w województwie lubelskim nie godzą się na budowę wielkich chlewni w sąsiedztwie swoich domów. Przybywa protestujących, którzy chcą zablokować inwestycje, zanim ruszą.   

Przeciwko zapowiadanej inwestycji w Roskoszy protestuje nie tylko lokalna społeczność tej turystycznej miejscowości, ale także pracownicy tamtejszego Europejskiego Centrum Kształcenia i Wychowania Ochotniczych Hufców Pracy oraz żołnierze z jednostki wojskowej.

– Zaczęła się u nas rozwijać turystyka. Jest park, hotel, przyjeżdżają liczni goście, zaczynamy być znani w całej Polsce. Są organizowane różne imprezy. Myślę, ze chlewnia nie przysporzy nam splendoru – mówią zgodnie mieszkańcy w rozmowie z Polskim Radiem Lublin.

– Rocznie przez nas ośrodek przewija się około 10 tys. osób. Kiedy pojawi się taki zapach, ludzie nie będą do nas przyjeżdżać – dodaje z kolei Marcin Szydłowski z CKiWOHP.

Inwestycja jest w początkowej fazie realizacji. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie wpłynął raport na jej temat.

– Zastanawiamy się, czy inwestycja może negatywnie wpłynąć na środowisko przyrodnicze. Jeśli wszystko będzie zgodne z przepisami, wydamy uzgodnienie, w którym zostaną określone warunki, na jakich mogłaby funkcjonować. Jednak droga do tego jest jeszcze długa – informuje rozgłośnię Paweł Duklewski, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.


Oddzielne postępowanie w sprawie ewentualnej budowy chlewni prowadzi Urząd Gminy Białej Podlaskiej. – Czekamy na opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Później będziemy to wszystko rozpatrywać i zostanie wydana decyzja – wyjaśnia Krzysztof Kępka, podinspektor ds. ochrony środowiska.

Podobny problem mają w oddalonym o 20 kilometrów Worońcu. We wsi liczącej kilkadziesiąt osób ma zamieszkać… 6265 kolejnych świń bowiem w miejscowości jest już jedna chlewnia na 5214 sztuk trzody chlewnej.  

Jak informuje portal biala24.pl część mieszkańców w ramach protestu złożyła już specjalne pisma, które mają doprowadzić do zatrzymania inwestycji.

Sławomir Bąk, potencjalny inwestor obu chlewni nie chce wypowiadać się w sprawie budowy chlewni. Powiedział tylko, że są od tego stosowne instytucje, które znają się na tym i to one zadecydują czy chlewnie powstaną, czy nie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!