Jeżeli Amerykanie zablokują polską wieprzowinę, czekają nas potężne straty
goodvalley_konferencja_02
Grzegorz Brodziak, dyrektor zarządzający Goodvalley podkreślał ogromną pracę, jaką firma codziennie wkłada w zrównoważoną produkcję wieprzowiny. Foto_Krzysztof Zacharuk
Czy Stany Zjednoczone zdecydują się na wprowadzenia embarga na polską wieprzowinę? Zagrożenie jest bardzo realne, ponieważ niedofinansowana Inspekcja Weterynaryjna nie daje gwarancji, na których tak bardzo zależy Amerykanom.
Teraz wszystko w rękach resortu rolnictwa, który musi podjąć pilnie działania.
Grzegorz Brodziak, dyrektor zarządzający spółki Goodvalley z Przechlewa w woj. pomorskim przyznaje, że ostre działania ze strony Amerykanów byłyby "znaczącym ciosem dla całej branży mięsnej w Polsce".
– USA to rynek, który intensywnie rozwija się w ostatnich latach (nawet o kilkadziesiąt procent rocznie). Rynek amerykański pozwolił polskim producentom zastąpić utraconych z powodu wirusa ASF odbiorców, takich jak Rosja czy Chiny. Szacuje się, że obecnie Polska eksportuje do Stanów Zjednoczonych kilkanaście procent produkcji wieprzowej – podkreśla Brodziak.
W jego ocenie, ultimatum postawione przez Stany Zjednoczone, w którym mowa o etatach dla 49 lekarzy weterynarii, to "mikroskopijne koszty w porównaniu do konsekwencji".
– Konsekwencje wiązałyby się z potencjalną stratą dla polskich producentów liczoną w setkach milionów złotych. Kluczowa jest szybka decyzja Ministerstwa Rolnictwa o przekazaniu tych stosunkowo niewielkich środków na wzmocnienie kontroli weterynaryjnej – zauważa.
– Z doświadczenia wiemy, że konsument amerykański jest bardzo wymagający w stosunku do jakości i bezpieczeństwa żywności. Wszystkie przedsiębiorstwa produkujące żywność powinny stawiać na transparentność produkcji na każdym jej etapie. Odbiorca powinien mieć możliwość sprawdzenia sposobu produkcji "od pola do stołu" – podkreśla Grzegorz Brodziak i zwraca uwagę, że "istotnym rozwiązaniem planowanym do wprowadzenia w UE jest idea kompartmentu".
– Chcielibyśmy, aby ta idea została poparta rozwiązaniami ustawowymi. Jest nam potrzebne rozwiązanie, które umożliwiłoby obrót niezależnie od występujących problemów w branży (w tym wirusa ASF). Rozwiązanie uwzględniałoby problemy danego regionu, a nie opierało się na blokowaniu całości obrotu. Kompartment uwzględniałby poziom bioasekuracji w danym regionie, włączając to w cały łańcuch – podsumowuje dyrektor zarządzający Goodvalley.
- Tematy związane z hodowlą i produkcją trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
