Copy LinkXFacebookShare

Hodują i tuczą świnie oraz sprzedają w RHD

Zajmowali się produkcją materiału hodowlanego oraz tuczników. Kryzys na rynku spowodował, że zdecydowali się na rolniczy handel detaliczny, który stał się dla nich dodatkowym źródłem dochodów. 
 
Robert Boniecki z Małszyc w woj. kujawsko-pomorskim wraz z żoną Iwoną i synem Radosławem wspólnie prowadzą gospodarstwo rolne o powierzchni 150 ha. Rolnicy specjalizują się w hodowli trzody chlewnej i produkcji tuczników, a od roku prowadzą również rolniczy handel detaliczny (RHD).
 
Do 2021 r. ich stado podstawowe liczyło 180 loch. Jednak w wyniku spadku opłacalności produkcji gospodarze w ciągu dwóch lat zmniejszyli pogłowie macior do 80 sztuk. Niemal 80% stada stanowią lochy rasy polskiej białej zwisłouchej (pbz), a pozostałe są to samice rasy wielkiej białej polskiej (wbp).
 
Radosław Boniecki od 2017 r. prowadzi również hodowlę świń rasy puławskiej. Pierwsze 10 loszek tej rasy sprowadził od hodowcy z miejscowości Ruże w woj. kujawsko-pomorskim. Obecnie w gospodarstwie znajduje się 15 loch oraz kilka loszek remontowych oraz knur rozpłodowy. 
 
Około 80% asortymentu produkowanego przez Bonieckich pochodzi z mięsa świń rasy puławskiej, które posiada więcej tłuszczu śródmięśniowego, przez co jest smaczniejsze. 
 
Tuczniki systematycznie trafiają do Zakładu Masarskiego Heleny i Stefana Romanowskich w Miliszewach, gdzie są ubijane i dzielone na poszczególne elementy. Następnie mięso jest przywożone do gospodarstwa państwa Bonieckich. 
 
Na miejscu są produkowane różnego rodzaju kiełbasy i podroby. Hodowcy oferują także świeżą wieprzowinę. 
 
– Przygotowujemy produkty gotowane oraz wędzone na gorąco na drewnie olchowym. Stosujemy również dodatek drewna z drzew owocowych. Dbamy o jakość naszych wyrobów i do ich produkcji wykorzystujemy jedynie mięso oraz naturalne przyprawy – mówił Robert Boniecki.
 
Ich produkty można spotkać w lokalnych sklepach. Gospodarze mają także stałą grupę odbiorców, którzy regularnie kupują ich wyroby. 
 
Zdaniem Bonieckich RHD umożliwił im dywersyfikację produkcji, a przede wszystkim skrócenie łańcuchów dostaw. Dzięki temu uzyskali oni dodatkowe źródło dochodu. 
 
Trzoda chlewna w ich gospodarstwie jest utrzymywana w chlewni, która międzyczasie była modernizowana i rozbudowywana. Została ona wyposażona w podłogę szczelinową, wentylację mechaniczną oraz sieć paszociągów. 
 
Stado podstawowe jest podzielone na cztery grupy po 20 loch. Większość z nich jest kryta naturalnie. Gospodarz wykorzystuje do tego dwa knury pbz pochodzące z polskich hodowli.
 
Część samic jest również inseminowana przy użyciu kateterów, które charakteryzują się tym, że stanowią jedną całość z pojemnikami na nasienie. Rozwiązanie to zdaniem rolnika jest bardzo wygodne i umożliwia samodzielne unasienianie loch. 
 
Gospodarz średnio od lochy uzyskuje 10-12 prosiąt odchowanych. Są one dokarmiane paszą stałą w formie granulatu od trzeciego dnia życia. W 14 dniu po porodzie stopniowo mają wprowadzaną paszę typu starter. Odsadzenie w zależności od wielkości prosiąt przypada w 4 lub 5 tygodniu życia. 
 
Prosięta trafiają do odchowalni, gdzie są utrzymywane na plastikowych rusztach w grupach po około 50 sztuk. Po trzecim tygodniu życia mają one stopniowo wprowadzaną pasze dla warchlaków, a po osiągnięciu masy 25-30 kg są przepędzane do tuczarni.
 
W 2013 r. hodowca otrzymał tytuł Krajowego Wicemistrza AgroLigi, a w 2015 r. zdobył nagrodę w konkursie Rolnik Farmer Roku. W 2016 r. został nagrodzony przez wójta tytułem Rolnika Roku, a jego żona Iwona za prowadzoną działalność zdobyła  medal podczas tegorocznej edycji konkursu Rolnik Pomorza i Kujaw.
 
Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej państwa Bonieckich oraz RHD znajdziesz w kolejnym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie" (3/2023). ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!