Copy LinkXFacebookShare

Gmina wolna od ASF, ale rolnicy muszą wybić świnie

W gminie Wojcieszków na Lubelszczyźnie nie stwierdzono ogniska afrykańskiego pomoru świń. Ale rolnicy dostali decyzje lekarza weterynarii o natychmiastowym uboju świń.

Najbliższe ogniska potwierdzono w powiecie radzyńskim i gminie Łuków. – Nasza wieś leży w zachodniej części gminy i nas strefa niebieska nie powinna obejmować – mówi pan Adam, rolnik z Woli Burzeckiej w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".

Gospodarz hoduje z żoną 10 świń na własny użytek. – Po kontroli lekarza weterynarii przyszła do nas decyzja o natychmiastowej likwidacji świń i zakazie dalszej hodowli – przyznaje rolnik i dodaje, że będzie się odwoływał.

W związku z oburzeniem gospodarzy wójt gminy Wojcieszków kilka dni temu zorganizował spotkanie, na które przyszło blisko 200 mieszkańców. – W gminie przeważają niewielkie gospodarstwa. Wiele z nich dostało decyzje o natychmiastowym wybiciu. Lekarz powoływał się na ustawę. Ale my znaleźliśmy, że przepisy mówią inaczej – uważa Janusz Wylotek.

Leszek Miodulski, powiatowy lekarz weterynarii w Łukowie tłumaczy natomiast, że gmina Wojcieszków znalazła się w tzw. obszarze zagrożonym w związku z ogniskiem ASF w sąsiednim powiecie radzyńskim.

– Jeżeli lekarze weterynarii stwierdzą, że gospodarstwo nie spełnia wymogów bioasekuracji i nie rokuje nadziei na ich spełnienie, to wydajemy decyzję administracyjną o uboju świń – mówi dziennikowi. Przypomina, że jeżeli rolnik postanowi dostosować gospodarstwo do stawianych wymogów to inspekcja pozwala trzymać świnie.
 

  • Informacje dotyczące afrykańskiego pomoru świń oraz tematy związane z hodowlą i produkcją trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

źródło: "Dziennik Wschodni"

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!