Dargiewicz o ASF: w Polsce nie zwalczamy, ale monitorujemy ASF u dzików
dzik_pixabay_3
Myśliwi w kwietniu odstrzelili ponad 11 tysięcy dzików,. Foto_Pixabay
Liczba ognisk ASF u dzików z każdym dniem rośnie. Inspekcja Weterynaryjna do dzisiaj tj. do 28 maja potwierdziła ich już niemal 2200.
Wiele wskazuje, że unikniemy najgorszego, czyli ognisk pryszczycy w Polsce. Od 2014 r. mamy jednak wirusa ASF, który w tym roku wyjątkowo mocno szerzy się w populacji dzików.
– Prawdopodobnie w połowie roku będziemy mieli tyle ognisk u dzików, ile mieliśmy w całym 2024 r. – mówi Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.
Inspekcja Weterynaryjna w 2024 roku potwierdziła 2311 ognisk ASF u dzików. Obecnie (28 maja dop. red.) mamy ich już 2191 (2169 – 26 maja).
– Mamy problem ze zwalczaniem ASF-u u tych zwierząt. Można śmiało stwierdzić, że my tej choroby nie zwalczamy, my ją monitorujemy – mówi Aleksander Dargiewicz i dodaje:
– W efekcie czekamy jak na wyrok na pierwsze ognisko u świń, które, wiele wskazuje, wybuchają na skutek nieuwagi ludzkiej. Mam nadzieję, że nie będzie ich zbyt dużo.
Mapę obrazującą ogniska ASF u dzików i świń w Polsce w 2025 roku znajdziesz TUTAJ
Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie".
Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ
