Copy LinkXFacebookShare

ASF zbliża się do wielkich zakładów. Branża mięsna bije na alarm

Branża mięsna jest zaniepokojona kolejnymi ogniskami afrykańskiego pomoru świń w Polsce, które zbliżają się do powiatów, w których znajdują się największe zakłady w kraju – informuje Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP w liście do ministra rolnictwa.

"Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi czyni starania mające na celu zwalczanie epidemii przy jednoczesnym kierowaniu się dobrem i przyszłością hodowców. Bardzo to doceniamy, ale w tej kwestii czujemy spory niedosyt opieki nad przetwórstwem branży mięsnej" – napisano w liście skierowanym do ministra Krzysztofa Jurgiela.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że ogniska ASF niebezpiecznie zbliżają się do powiatów, gdzie znajdują się największe zakłady mięsne w kraju: Sokołów, Wierzejki, Animex, Pekpol, Łmeat Łuków.

"Zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakim byłoby potwierdzenie ogniska ASF w promieniu 3 km od ich siedzib. Niestety, taka wizja z każdym kolejnym ogniskiem staje się coraz bardziej realna. W jednym momencie mogłoby dojść do uniemożliwienia nie tylko eksportu, ale i sprzedaży ogólnokrajowej mięsa i przetworów z tych zakładów. Konsekwencją wydarzeń byłaby zapaść całej branży mięsnej z sektora wieprzowiny" – tłumaczy stowarzyszenie.

Rada Krajowa i Zarząd Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP wytypowały specjalny zespół, który analizuje sytuację w Polsce dotyczącą ASF – informuje organizacja i prosi ministra o jak najszybsze spotkanie z przedstawicielami stowarzyszenia.


"Martwi nas również brak wzmożonych kontroli w gospodarstwach, które położone są w pobliżu granicy z Ukrainą i Białorusią. Uważamy za niemal pewne, że rozprzestrzenienie choroby nastąpi właśnie z rejonu naszego ukraińskiego sąsiada.(…) Należy pilnie wprowadzić zakaz przewożenia mięsa i przetworów na wszystkich przejściach granicznych z Ukrainą" – czytamy dalej w liście szefów SRW RP.

Podobne stanowisko ma też Zespół ds. Produktów Pochodzenia Zwierzęcego Rady Dialogu Społecznego w Rolnictwie, który stwierdził, że konieczne są radykalne działania w celu ochrony pogłowia trzody chlewnej w naszym kraju.

Zespół uważa, że konieczna jest likwidacja chlewni nie spełniających wszystkich zasad bioasekuracji:

  • wprowadzenie bezwzględnego zakazu karmienia świń tzw. zieloną paszą nieznanego pochodzenia
  • przeprowadzenia na zapowietrzonych i zagrożonych strefach depopulacji dzików do poziomu 0/km2

  • wprowadzenie dla małych rolników, którzy zrezygnują z hodowli świń bezpłatnego talonu (kuponu) na półtusze wieprzowe w wymiarze dwóch rocznie
  • wyeliminowanie luk prawnych w legislacji, które pozwalają na nie wypełnianie zasad bioasekuracji
  • zabezpieczenie granicy, w szczególności polsko-ukraińskiej, w związku z otwarciem granicy dla obywateli Ukrainy.

Od czasu pojawienia się wirusa ASF w Polsce, czyli 17 lutego 2014 r., stwierdzono 50 ognisk tej choroby, w tym roku wykryto ich aż 27. Ostatnie odnotowano w gospodarstwie, gdzie znajdowało się blisko 1,1 tys. świń. Stwierdzono ponadto 386 przypadków ASF u dzików.

Obecnie największe zagrożenie chorobą występuje w północnej części województwa lubelskiego oraz w województwie podlaskim i we wschodniej części województwa mazowieckiego. Rozszerzona została strefa objęta ograniczeniami.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!