Copy LinkXFacebookShare

ASF to nie przelewki. Tylko bioasekuracja może powstrzymać wirusa

W Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej (pow. krasnostawski, woj. lubelskie) 25 kwietnia odbyła się  konferencja zatytułowana "ASF – edukacja i zwalczanie". To jedno z działań informacyjno-edukacyjnych, które ma uzmysłowić młodym rolnikom, jak poważnym zagrożeniem jest afrykański pomór świń.

Uczestników konferencji powitał dyrektor szkoły Jacek Jagiełło. Następnie głos zabrał Rafał Romanowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który przedstawił sytuację w kraju dotyczącą ASF  i działań podejmowanych przez administrację rządową.

Dr hab. Krzysztof Niemczuk, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach szeroko omówił problematykę związaną z ASF, przedstawił epidemiologię, występowanie i sposoby zabezpieczania stad hodowlanych. Podkreślił, że wirus stanowi cały czas poważny problem epidemiologiczny i ekonomiczny w hodowli trzody chlewnej w Polsce.

Od początku wystąpienia wirusa ASF w Europie Wschodniej krążą jego szczepy należące do genotypu II. Jego zdaniem najtańszym i najefektywniejszym  sposobem zabezpieczania stad jest rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracji w pełnym zakresie.

Z kolei Wioleta Kniżewska, reprezentująca Polski Związek Łowiecki, zaprezentowała narzędzia i mechanizmy ograniczenia populacji dzika w Polsce.  – W ciągu ostatniego sezonu łowieckiego myśliwi odstrzelili w całej Polsce około 340 tysięcy dzików. Wykonaliśmy plan nałożony przez rząd w 92 proc. Po raz pierwszy w Polsce odstrzelono taką liczbę dzików w drodze polowań. Należy doliczyć do tego także odstrzał sanitarny – podkreśliła.

– Na myśliwych nałożono obowiązek ograniczenia liczby dzików do 0,1 na kilometr kwadratowy. Dążymy do uzyskania, jak najniższego zagęszczenia i utrzymania tej sytuacji do czasu, gdy nie pozbędziemy się problemu ASF. Teraz mamy do czynienia z rozrodem dzików – od lutego już przychodzą na świat. Te działania kontynuujemy, a w niektórych miejscach, gdzie wydawało nam się, że udało się to osiągnąć, zaczynamy od początku, żeby to co się urodziło doprowadzić do tego poziomu sprzed rozrodu – zaznaczyła Wioleta Kniżewska.

Dr Paweł Piotrowski, wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie przedstawił informacje o sytuacji epidemiologicznej w zakresie ASF w województwie lubelskim.  – W tym roku  wykryto dwa ogniska u świń: w powiecie włodawskim i parczewskim – powiedział.

Ostatnie ognisko wykryto w lutym. Było też 545 przypadków u dzików, ale ta statystyka szybko zmienia się – codziennie jest kilka nowych przypadków.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!