Reklama
ASF to największy problem branży trzodziarskiej
tuczniki_wieprzowina_trzoda_chlewna
Uruchomienie własnych, małych ubojni ma zwiększyć dochody rolników. Foto_Remigiusz Kryszewski
Afrykański pomór świń (ASF) powoduje większe straty dla branży trzody chlewnej niż pandemia Covid-19. Wirus ASF wciąż rozprzestrzenia się na nowe regiony świata i nie wiadomo kiedy uda się nad nim zapanować.
Rabobank opublikował aktualną sytuację dotyczącą ASF na całym świecie. Eksperci stwierdzili, że wirus ten jest największym problemem globalnego rynku białek zwierzęcych.
Wstępne analizy wykazały, że będzie on miał większy wpływ na branżę niż obecna epidemia koronawirusa.
Mimo medialnego szumu dotyczącego Covid-19 i wprowadzenia restrykcji, które zaburzyły łańcuch dostaw trzody chlewnej i mięsa to jednak ASF bardziej wpłynie na straty branży trzodziarskiej.
Z pandemią koronawirusa uda się wygrać, co spowoduje szybki powrót całej logistyki branży mięsnej.
Tymczasem walka z wirusem ASF nadal trwa i nie wiadomo kiedy uda się nad nim zapanować – informuje Global Meat News.
Koronawirus wciąż wywołuje problemy z organizacją pracy. Rzeźnie i zakłady mięsne muszą tak zarządzać pracownikami, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa wśród kadry.
Odbija się to na zmniejszeniu wydajności zakładów i wzroście kosztów produkcji mięsa.
Problem koronawirusa może zakończyć się w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy, po opracowaniu i wprowadzeniu na rynek skutecznej szczepionki.
Inaczej wygląda sprawa wirusa ASF. Co jakiś czas pojawiają się informacje na temat szczepionki przeciwko temu wirusowi, ale ewentualne jej wdrożenie może potrwać jeszcze bardzo długo.
- Więcej aktualnych informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
