Reklama
ASF. Ogłoszenie sukcesu w walce z wirusem jest zbyt wczesne
trzoda_chlewna_wsparcie_asf
Komisja Europejska zapewni wsparcie finansowe dla polskich hodowców trzody chlewnej z terenów dotkniętych ASF. Foto_Remigiusz Kryszewski
Ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) nie pojawiły się w Polsce od września. Jednak nie jest to powód do ogłoszenia sukcesu, ponieważ wirus atakuje sezonowo.
ASF jest chorobą sezonową, tak wynika z obserwacji sytuacji w latach poprzednich. Liczba ognisk u świń zwiększa się latem, począwszy od maja. Z kolei zimą odnotowuje się zwykle mniejszą liczbę zachorowań.
Według ekspertów z Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej, o jakimś sukcesie będziemy mogli powiedzieć, jeżeli znacząco spadnie liczba ognisk u świń w sezonie letnim w 2019 roku.
Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa trzeba zredukować populację dzików do 0,1 sztuki na km kwadratowy oraz wprowadzić zasady bioasekuracji w każdym gospodarstwie utrzymującym świnie.
Jak zauważyli eksperci osiąganie tych celów nie przebiega jednak tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. Rekreacyjne polowania myśliwych nie ograniczą populacji dzików do zakładanego poziomu.
Przykładem sprawnie działającego państwa i służb weterynaryjnych są Czesi, którym udało się zwalczyć wirusa ASF na swoim terytorium.
W Polsce za rozwlekanie choroby odpowiadają głównie dziki. Od początku roku potwierdzono 2302 przypadków. Łączna liczba przypadków od lutego 2014 roku wynosi 3190, informuje KZP-PTCH.
Dotychczasowa liczba ognisk u świń oraz przypadków u dzików pokazują, że mamy jeszcze wiele do zrobienia i nie można mówić o sukcesie. Jeżeli chodzi o liczbę ognisk u świń Polska jest na drugim miejscu zaraz po Rumunii. To właśnie u nas odnotowano najwięcej przypadków ASF u dzików wśród krajów europejskich w 2018 roku.
- Informacje dotyczące afrykańskiego pomoru świń oraz tematy związane z hodowlą i produkcją trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
