Copy LinkXFacebookShare

ASF. Łotwa walczy z wirusem i szuka jego źródła

Afrykański pomór świń szerzy się na Łotwie z dużą prędkością. Dlatego władze tego kraju ogłosiły stan wyjątkowy w trzech regionach dotkniętych tą chorobą. Jak informuje TVP 1 setki zwierząt na lokalnych fermach wytypowano do uboju aby by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa.

Po tym, jak wirus afrykańskiego pomoru świń zaatakował fermę, która utrzymywała 5 tysięcy tuczników władze Łotwy zdecydowały się na wprowadzenie specjalnej strefy. W jej ramach służby weterynaryjne będą odwiedzać gospodarstwa i pobierać próbki krwi do badań.

Stada trzody chlewnej, w których nie zostaną wykryte ślady wirusa będą będą mogły funkcjonować dalej. Krajowe Służby Żywności i Weterynarii na Łotwie zapowiadają jednak, że jeśli padnie podejrzenie o możliwość pojawienia się ASF, zwierzęta zostaną wybite.

Łotwa do tej pory wydała ponad 13 mln euro na zwalczanie wirusa ASF. Potrzeby są jednak dużo większe. Tamtejszy rząd właśnie przekazał na ten cel dodatkowe 100 tys. euro na znalezienie źródła epidemii, które wciąż jest nieznane.

Hodowcy trzody chlewnej na Łotwie wciąż nie wiedzą co wywołuje chorobę. Ich zdaniem źródłem zakażenia może być pasza. Nie wskazują oni na dziki, których ich zdaniem jest zbyt mało. Jak podaje TVP 1 z zeszłym roku w tym kraju chorobę rozpoznano u ponad 1000 dzików, a w tym roku już u 43 sztuk.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!