ASF. Brakuje lekarzy weterynarii. I za mało zarabiają
asf_padlina
Fot. Krzysztof Zacharuk/agropolska.pl
Sejm podczas ostatniego w tym roku posiedzenia jednogłośnie przyjął specustawę dotyczącą dalszego zwalczania afrykańskiego pomoru świń. W trakcie prac nad nią pojawiły się głosy dotyczące lekarzy weterynarii.
Opozycja domagała się zwiększenia wynagrodzenia dla inspekcji weterynaryjnej, która nadzoruje i monitoruje walkę z chorobą.
– Apelujemy o to, żeby lekarze inspekcji weterynaryjnej mogli zarabiać większe pieniądze. W tej chwili jest to około od 2 tysięcy do 3 tysięcy brutto. Proszę zwrócić uwagę jak ważną funkcję dla gospodarki wykonują – mówiła posłanka PO Dorota Niedziela.
Główny lekarz weterynarii uważa ponadto, że zwiększenie liczby etatów lekarzy na terenach dotkniętych chorobą znacznie ułatwiłoby walkę z wirusem ASF. Paweł Niemczuk wystąpił już z takim wnioskiem do ministra rolnictwa.
– Niestety, ale lekarzy weterynarii jest zbyt mało, jeżeli chodzi o zwalczanie tej jednostki chorobowej w tych województwach, w których ta choroba występuje – mówił dla TVP 1 Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii.
Wirus ASF obecny jest już w czterech województwach, podlaskim, lubelskim, mazowieckim oraz warmińsko-mazurskim.
Posłowie podczas prac nad specustawą zarzucali również myśliwym opieszałość w prowadzeniu odstrzału dzików.
– Problem jest nie w gospodarstwach, które przestają istnieć. Problem jest w tym że Polski Związek Łowiecki nie radzi sobie albo nie chce sobie poradzić z odstrzałem dzików, które za chwileczkę zniszczą nam totalnie produkcję trzody chlewnej – mówił w sejmie Jarosław Sachajko z Kukiz'15.
Specustawa, jak informuje TVP 1, prawdopodobnie jeszcze przed świętami trafi na biurko prezydenta.
- Książki warte polecenia: Sygnały świń
