Copy LinkXFacebookShare

UE będzie interweniować w sprawie drobiu i świń? Jest odpowiedź komisarza

"Wymaga uważnego rozważenia", "Można rozważyć" – tak poszczególne formy specjalnego wsparcia unijnego zapowiada Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa.

Z wnioskiem o interwencję publiczną na rynkach mięsa drobiowego i wieprzowego ze szczebla UE, w tym np. dopłaty do prywatnego przechowywania i refundacje wywozowe, wystąpił polski samorząd rolniczy.


Wojciechowski w odpowiedzi oczywiście przyznał, że kryzys związany z COVID-19 ma bardzo negatywny wpływ na oba sektory, powodując spadek cen w całej UE.

Niedawne wykrycie ASF u dzików w Niemczech wywarło dodatkową presję na rynek wieprzowiny, zaś epidemia wysoce zjadliwej grypy ptaków ma negatywny wpływ gospodarczy na producentów drobiu.

"UE stoi obecnie w obliczu bezprecedensowego wyzwania dla gospodarki, które dotyczy również sektora rolnictwa. Od początku pandemii Komisja przyjęła już szeroki wachlarz środków mających na celu złagodzenie społeczno-gospodarczych skutków pandemii COVID-19, również w sektorze rolnictwa. Producenci sektora trzody chlewnej i drobiu mogą korzystać na przykład z tymczasowych ram pomocy państwa, inicjatywy inwestycyjnej ‘plus’ w odpowiedzi na koronawirusa oraz z rozszerzenia mechanizmów elastyczności wprowadzonych w ramach funduszu rozwoju obszarów wiejskich" – wskazuje unijny szef rolnictwa.

Jak jednak zastrzega, interwencja publiczna mająca na celu złagodzenie wpływu, jaki mają na rolników lata, w których ceny są szczególnie niskie, jest dostępna jedynie w ograniczonej liczbie sektorów podatnych na wahania stawek. Trzoda chlewna i drób nie są do nich zaliczane.


Refundacje wywozowe ustalono zaś na poziomie zerowym w odniesieniu do wszystkich produktów, w tym mięsa drobiowego i wieprzowiny.

"Bezpośrednia interwencja UE w sektorze wieprzowiny za pomocą dopłat do prywatnego przechowywania, wymaga uważnego rozważenia. Obecne ograniczenia związane z COVID-19 powodują zmniejszenie przepustowości wielu rzeźni. Ograniczenia przywozowe w niektórych państwach trzecich zmniejszają możliwości zbytu przechowywanego mięsa na rynkach eksportowych. W związku z tym zamrożona wieprzowina wprowadzana byłaby na rynek UE po zakończeniu okresu przechowywania, wywierając presję na ceny i opóźniając ożywienie sektora. Taki środek nie miałby pożądanego efektu stabilizującego rynek" – przekonuje Janusz Wojciechowski.

Dalej pisze, że "można jednak rozważyć nadzwyczajne wsparcie rynkowe w sektorze drobiarskim, jakie przewidziano w art. 220 rozporządzenia o wspólnej organizacji rynków produktów rolnych", ale wymagałoby to udokumentowanego wniosku ze strony Polski.

"Podległe mi służby uważnie monitorują rozwój sytuacji na rynku we wszystkich państwach członkowskich UE, a Komisja jest gotowa podjąć działania, jeżeli sytuacja tego wymaga" – podsumowuje ogólnikowo komisarz.
 



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!