Copy LinkXFacebookShare

System Nutri-Score źle ocenia lokalne i regionalne produkty?

W ostatnim czasie pojawiło się wiele propozycji systemu oznaczeń produktów, które mają pomóc konsumentom w wyborze żywności. Jednym z nich jest Nutri-Score, który surowo ocenia lokalne i regionalne produkty wysokiej jakości.
 
System Nutri-Score jest oparty o identyfikację traffic-lights. Produkt, który posiada oznaczenie A o kolorze zielonym są korzystne dla zdrowia człowieka. Z kolei żywność oznaczona literą E oraz kolorem czerwonym jest niekorzystna dla diety człowieka.  
 
Przeciwko wprowadzeniu takich oznaczeń protestowały kraje takie jak Włochy, Czechy, Grecja, Cypr, Węgry, Łotwa i Rumunia. Podobna liczba krajów na czele z Francją, Niemcami i Hiszpanią popiera Nutri-Score.
 
– Chęć wprowadzenia systemu, który w łatwy sposób wskaże konsumentom produkty, które mogą sprawić, że zaczną zdrowej się odżywiać to krok w dobrym kierunku – mówiła Agnieszka Jamiołkowska Dyrektor Zarządzająca Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego.
 
Jej zdaniem jeśli taki system miałby być obowiązkowy w całej Europie, nie może budzić żadnych wątpliwości. 
 
– Nie chcemy oceniać systemu z perspektywy dietetyka, ale możemy zrobić to z perspektywy branży mięsnej. Często korzysta ona ze środków unijnych, ale również krajowych, których celem jest wspieranie lokalnych i regionalnych produktów wysokiej jakości. Niestety wiele z nich, nie tylko polskich, byłoby piętnowanych przez system Nutri-Score, ponieważ ze względu na swoją tradycyjną recepturę charakteryzują się wyższą zawartością soli i tłuszczu – dodała Agnieszka Jamiołkowska.
 
W efekcie wiele produktów które posiadają cenione w Polsce i Europie oznaczenia, takie jak Chronione Oznaczenie Geograficzne, Chroniona Nazwa Pochodzenia, europejskie systemy jakości żywności będą eliminowane przez Nutri-Score w oczach konsumentów.
 
– Obawiamy się, że prosty w formie, kolorowy przekaz może szybko trafić do konsumentów i niestety być wykorzystywany przez największych graczy na rynku spożywczym, głownie przez sieci handlowe, w celach czysto biznesowych pod "przykrywką" dbałości o zdrowie konsumenta. W tak ważnym temacie dyskusje powinni toczyć naukowcy i dietetycy, a nie wielkie korporacje i politycy. Mamy nadzieję, że Polska zajmie w tej dyskusji jasne i jednoznaczne stanowisko, które nie będzie wykluczające dla kogokolwiek – tłumaczyła Jamiołkowska.
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!