Copy LinkXFacebookShare

Polska ograniczy ubój? Konkurencja już zaciera ręce

Konsekwencje tzw. "piątki dla zwierząt" będą zgodne z przewidywaniami. – Konkurencja zastąpi polskie dostawy mięsa z uboju rytualnego w ciągu jednego dnia – usłyszała od importerów "Rzeczpospolita".

Nie będziemy zarabiać my, będą zarabiać rolnicy z pozostałych państw – przekonywali już zgodnie gospodarze, gdy tylko w przestrzeni publicznej zaistniał projekt nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, zawierający tzw. piątkę dla zwierząt.


Zgodnie z nowymi zapisami zakaz hodowli zwierząt na futra i zdecydowane ograniczenie uboju rytualnego w Polsce mają zacząć obowiązywać już po roku od wejścia w życie aktu prawnego. Jak pisze dziennik, importerzy mięsa halal i koszernego nie będą jednak tak długo szukać nowych dostawców.

– To będzie problem dla polskich rolników, nie dla importerów, dostawców możemy zastąpić w ciągu jednego dnia – powiedział "Rz" Jamal Souna, szef francuskiego stowarzyszenia Halal Verif, które wydaje certyfikaty halal i kontaktuje klientów z dostawcami mięsa, znajdując chętnych na polskie mięso w Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemczech, Szwajcarii czy Maroku.

Jak się okazuje, wieści z Polski rozeszły się szybko i szukanie nowych dostawców zaczęło się już w dniu ogłoszenia rządzących o zamiarze de facto zakazu uboju rytualnego w kraju nad Wisłą. Rozpoznani są producenci halal w Czechach, Rumunii, Hiszpanii, Bułgarii czy na Węgrzech.

– Wybieramy się właśnie do Irlandii, zgłaszają się firmy z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, niektóre portugalskie chcą się przestawi na halal. Preferujemy mięso z Polski, ale nie możemy uzależnia się od jednego dostawcy – stwierdził Souna.

źródło: "Rzeczpospolita"
 



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!