Copy LinkXFacebookShare

Mięso znika ze stołów. Będzie tylko dla bogatych?

Ponad 40 proc. Polaków zmieniło podczas pandemii zwyczaje żywieniowe, a wielu z nich przynajmniej ograniczyło jedzenie mięsa – donosi "Rzeczpospolita". Czy produkcja zwierzęca zostanie w najbliższych latach zachwiana?

"Diety roślinne są na fali. I przyspieszają – sprzedaż tofu w Biedronce wzrosła o ponad 100 proc. Na wegańskie wersje stawiają tak znane marki, jak Bakoma, majonez Kielecki, Grycan czy Jutrzenka" – wylicza dziennik.

Jak podaje, ponad 40 proc. Polaków zmieniło podczas pandemii zwyczaje żywieniowe. Co czwarty z nich ograniczył ponadto jedzenie mięsa, jak również wprowadził jego roślinne zamienniki albo ograniczył nabiał. Tak przynajmniej wynika z badania Market Research World dla firmy Upfield.

"Już z ubiegłorocznego Raportu Food-Trendów serwisu Pyszne.pl wynikało, że 1 mln Polaków w wieku 18–65 lata nie jada mięsa, a 2 mln zaczyna ograniczać jego spożycie. Teraz ten trend zdecydowanie przyspieszy" – przekonuje "Rz".

Podaje też przykłady zmian w ofertach firm i sieci handlowych, świadczące o kierowaniu się konsumentów ku produktom pochodzenia roślinnego.

Firma wędliniarska Olewnik wprowadziła roślinne kiełbaski na grilla z boczniaków i warzyw. Niedługo na rynek trafi roślinna wersja majonezu Kieleckiego.

– Wprowadziliśmy do oferty kolejne produkty, które są odpowiednie także dla wegan: Vege Burgery w sześciu smakach, plastry wegańskie, majonez wegański czy kiełbaski sojowe – powiedział Jan Kołodyński z biura prasowego Biedronki.


W komentarzu ekonomicznym "Rzeczpospolitej" zatytułowanym "Mięso tylko dla bogatych" Michał Niewiadomski podkreśla, że produkcja mięsa pociąga za sobą olbrzymie zużycie nie tylko wody, ale i roślin potrzebnych na paszę.

I biorąc to pod uwagę oraz potrzebę ochrony środowiska i następstwa ekonomiczne tych procesów, rolnictwo będzie musiało się skupić na produkcji przede wszystkim roślinnej. A mięso będzie po prostu bardzo drogie.

Trzeba tu jednak postawić pytanie, czy trwający póki co kilka miesięcy – i będący jednak stanem nadzwyczajnym – okres pandemii może być przedmiotem daleko idących wniosków.

Badania konsumenckie w ostatnich latach wskazywały wszak, że przybywa wegetarian, wegan i osób po prostu ograniczających mięso w diecie, ale jednocześnie wykazywały, że jego konsumpcja i sprzedaż nie spadała, a okresowo nawet rosła.

Warto także poczekać na wyniki badań, które ewentualnie były i są prowadzone w ostatnich tygodniach, gdy Polacy ruszyli w plener i rozpalili grille. Realne liczenie tego, co się na nich znalazło prawdopodobnie powstrzymałoby zapędy tych, którzy już grzebią produkcję zwierzęcą w kraju.

źródło: "Rzeczpospolita"
 



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!