Copy LinkXFacebookShare

Kowalczyk: w paszach dla zwierząt powinno być więcej roślin białkowych

Resort rolnictwa chce, by pasze dla zwierząt zawierały więcej krajowych roślin białkowych – poinformował wicepremier Henryk Kowalczyk. Dodał, że rośliny takie zastępowałyby stosowane do tej pory w paszach rośliny genetycznie modyfikowane.

Dotychczasowe przepisy ustawy o paszach zezwalają na karmienie zwierząt paszami z GMO tylko do końca roku. Minister rolnictwa wskazał, że projekt nowelizacji ustawy, który przesuwa termin wejścia w życie zakazu stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt do 1 stycznia 2024 r., jest już w Sejmie.

Polityk przypomniał, że uchwalona w 2006 r. ustawa o paszach wprowadziła zakaz stosowania pasz GMO, ale ze względu na to, że takich pasz nie można było wyeliminować z żywienia zwierząt, termin wejścia w życie zakazu ich używania był kilkukrotnie przesuwany.

Chodzi o genetycznie modyfikowaną śrutę sojową, której Polska importuje ok. 2,5 mln ton rocznie, wydając na to ponad 4 mld zł.

Ministerstwo rolnictwa przygotowało projekt ustawy, który miał wydłużyć możliwość stosowania pasz do 1 stycznia 2027 r., czyli o 4 lata. Podczas rozpatrywania projektu na początku listopada na posiedzeniu Rady Ministrów skrócono moratorium na wejście tego przepisu do 1 stycznia 2024 r.

– Zakaz byłł odsuwany zawsze o cztery lata. Tym razem chcemy to uporządkować i chcemy przystąpić do takiego "kroczącego" wspierania białka pochodzenia krajowego (…), stąd propozycja, aby było całkowite przesunięcie zakazu o rok, ale w kolejnych latach małymi kroczkami wprowadzać (do pasz) krajowe rośliny białkowe – wskazał Kowalczyk.

Minister podkreślił, że przez ostatnie kilkanaście lat realizowano wiele programów wsparcia produkcji białka krajowego, kosztem ponad 100 mln zł. – Szkoda, by te procesy naukowe zostały zmarnowane – zaznaczył.

Jak mówił minister rolnictwa trwają rozmowy na ten temat. Odbyło się pierwsze spotkanie dotyczące stopniowego wdrażania od 2024 roku w żywieniu zwierząt krajowego białka. Zapowiedział też kolejne rozmowy między rolnikami, producentami, wytwórcami pasz i hodowcami korzystającymi z pasz.

Podkreślił, że chodzi o wypracowanie kompromisu. – Ważne jest, by polscy rolnicy, którzy produkują rośliny białkowe, mieli je gdzieś sprzedać – zakończył Henryk Kowalczyk.
 

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals) |Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków



Zobacz nas w Google News

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da