Copy LinkXFacebookShare

Jagnięcina nie trafi do Włoch. Hodowcy chcą interwencyjnego skupu

Ceniona przez Włochów jagnięcina z Podhala, która od 1985 r. trafiała na tamtejsze stoły wielkanocne, w tym roku z powodu koronawirusa nie pojedzie na Półwysep Apeniński. Hodowcy chcą interwencyjnego skupu jagniąt i promocji tego mięsa.

Co roku przed Wielkanocą pod Tatrami odbywały się skupy jagniąt, które są wysoko cenione przez zagranicznych odbiorców. W ostatnich latach eksportowaliśmy 10-12 tys. sztuk rocznie.


Jak tłumaczył Andrzej Gąsienica-Makowski, prezes Towarzystwa Produktu Górskiego w tym roku do rolników z Podhala nie zgłosił się żaden włoski nabywca jagniąt, ale prowadzone są rozmowy o sprzedaży mniejszych ilości do Niemiec i Holandii.

– Skup jagniąt do Włoch nie odbywa się. Nawet gdyby znalazł się zagraniczny kontrahent, to samo przeprowadzenie skupu w świetle obowiązujących przepisów byłoby trudne do zorganizowania. Zamarł też handel produktami regionalnymi na Podhalu z uwagi na zamrożenie turystyki – wyjaśnił ekspert.

Hodowcy owiec wystąpili z pismem do ministra rolnictwa w sprawie interwencyjnego skupu jagniąt.

"W ostatnim czasie turystyka w terenach górskich zamarła i nie ma bezpośrednich odbiorców tych tradycyjnych produktów. Szczególnie trudna jest sytuacja na rynku jagnięciny, którą to w okresie wielkanocnym skupowali Włosi, a dziś eksport jest niemożliwy. Wstrzymanie lokalnej produkcji i sprzedaży może przyczynić się do wyeliminowania z rynku tego, co jest bogactwem Karpat. Wnosimy o wsparcie finansowe i organizacyjne skupu jagniąt lub rozważenie dopłat do mięsa tak by utrzymać minimalną opłacalność tej hodowli" – napisali w imieniu hodowców owiec, w piśmie Jana Krzysztofa Ardanowskiego, szefowie Związku Podhalan w Polsce, Towarzystwa Produktu Górskiego i Stowarzyszenia "Szlak Oscypkowy".

Sygnatariusze pisma zwrócili też uwagę, że dopłaty do hodowli owiec funkcjonowały i obejmowały tereny górskie w latach 80. XX wieku, kiedy to w Polsce było hodowanych kilka milionów owiec. Obecnie hodowla tych zwierząt wynosi ok. 100 tys.

"Zaniechanie hodowli owiec i krów będzie szkodliwe dla człowieka, kultury i przyrody. Wnioskujemy również o podjęcie akcji promocyjnej w publicznej telewizji, tak by w okresie świątecznym jagnięcina bezpośrednio od rolnika trafiła na świąteczne stoły. Liczymy, że skuteczna pomoc w tej sytuacji zostanie podjęta tak by ochronić i utrzymać piękno polskich gór i jakość produktów tradycyjnych" – napisano w liście do ministra rolnictwa.
 



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!