Copy LinkXFacebookShare

Hodowle norek będą wybijane w przypadku zakażenia SARS-CoV-2

Jeśli lekarz weterynarii stwierdzi na fermie norek SARS-CoV-2, nakaże zabicie całej hodowli i wyznaczy obszar zagrożony wokół ogniska choroby – przewiduje projekt rozporządzenia w sprawie sposobu zwalczania wirusa, który trafił do prac rządowych.

Aktualna sytuacja epizootyczna i epidemiczna związana z zagrożeniem występowania zakażeń SARS-CoV-2 na fermach norek, jak również konieczność zapewnienia ochrony zdrowia publicznego, upoważnia ministra rolnictwa do określenia szczegółowego sposobu i trybu zwalczania zakażeń SARS-CoV-2 u norek – napisano w uzasadnieniu do projektu.

Jak zaznaczają autorzy projektu, istnieją przypuszczenia, że intensywna hodowla zwierząt wrażliwych na zakażenie SARS-CoV-2 może prowadzić do niekontrolowanego namnażania i rozprzestrzeniania wirusa, a także zwiększa ryzyko jego mutacji i transmisji w obrębie ferm norek oraz z norek na ludzi.

Resort rolnictwa wskazuje, że obecnie prawodawstwo weterynaryjne nie przewiduje prowadzenia badań i zwalczania w odniesieniu do zakażeń SARS-CoV-2, co uniemożliwia ustalenie faktycznej sytuacji epizootycznej i wykrycie ewentualnych zakażeń oraz przeprowadzenia skutecznego zwalczania tej jednostki chorobowej u norek.

Dlatego należy określić szczegółowy sposób i tryb zwalczania zakażeń SARS-CoV-2 u norek.

W przypadku stwierdzenia choroby w gospodarstwie, powiatowy lekarz weterynarii nakaże niezwłoczne zabicie pod nadzorem urzędowym wszystkich norek w sposób wykluczający rozprzestrzenianie się choroby. Wyznaczony zostanie ponadto obszar zagrożony, o promieniu co najmniej 10 km wokół tego ogniska.


Rozporządzenie ma wejść w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia – wynika z sytuacji epizootycznej i epidemicznej kraju w związku z występowaniem zakażenia SARS-CoV-2.

Kilka dni temu minister rolnictwa Grzegorz Puda poinformował, że nie potwierdziły się medialne doniesienia o ognisku SARS-CoV-2 u norek na fermie w województwie pomorskim. Badania wykluczające wirusa wykonał Instytut Weterynaryjny w Puławach. Natomiast o wykryciu zakażania sygnalizował Gdański Uniwersytet Medyczny.

Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka wskazał, że fermy zwierząt futerkowych są monitorowane od maja. Do tej pory przeprowadzono 280 kontroli (jest ich 840, w tym norek 340) i nie potwierdzono żadnego zakażenia SARS-CoV-2.
 



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!