Copy LinkXFacebookShare

Czy UE obroni europejskie rolnictwo przed Ukrainą?

– Ukraina, to obecnie obok Mercosuru, największe zagrożenie dla wspólnotowego rolnictwa – mówi Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

W październiku odbyło się spotkanie zorganizowane przez Copa-Cogeca, w którym uczestniczyli przedstawiciele ukraińskich organizacji rolniczych.

W trakcie wydarzenia zaprezentowano szczegółową analizę struktury oraz potencjału ukraińskiego i unijnego rolnictwa.

Uczestnicy mieli okazję zapoznać się z informacjami dotyczącymi skali produkcji rolnej na Ukrainie oraz jej dynamicznego rozwoju, który może mieć istotny wpływ na przyszłość rynku rolnego w Europie.

Potencjał ukraińskiego rolnictwa, zwłaszcza w kontekście niższych kosztów produkcji oraz bogatych zasobów ziemi, stanowi realne zagrożenie dla unijnego sektora rolniczego.

Ukraińscy producenci rolni, dysponując dużymi powierzchniami urodzajnych gruntów i korzystniejszymi warunkami ekonomicznymi, mogą stać się poważnymi konkurentami na europejskim rynku.

Może to prowadzić do presji cenowej na produkty rolne w UE, utraty konkurencyjności unijnych rolników i zmniejszenia rentowności ich gospodarstw.

– Jeżeli to spotkanie miało nas uspokoić i przekonać, że ukraińskie rolnictwo nie jest dla nas zagrożeniem to, przynajmniej w moim przypadku, to się nie udało – powiedział po spotkaniu jego uczestnik Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Zarzecki podkreślił, że polskie organizacje rolnicze cały czas mają Ukrainę za potężną konkurencję.

Rolników martwi też fakt, że w Unii Europejskiej nie ma żadnej poważnej analizy na temat ewentualnego wejścia Ukrainy do UE i skutków tego faktu dla europejskiego rolnictwa.

Zdaniem polskich organizacji rolniczych, Unia Europejska musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jak chronić i przygotować gospodarstwa rolne w obliczu zbliżającej się ukraińskiej akcesji.

Grunty orne Ukrainy zajmują tyle, co te ziemie w Polsce, Hiszpanii i Niemczech razem wzięte. Czarnoziemy ukraińskie stanowią ok. 30% powierzchni kraju, a obecny potencjał produkcji określa się na 50%.

– Tymczasem UE na razie nie robi nic w tym zakresie. Proszę sobie wyobrazić, że w dokumencie pt.: "Dialog Strategiczny w rolnictwie UE", który ma stać się podstawą dla kształtowania nowej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), słowo Ukraina pada tylko jeden raz – mówi Jacek Zarzecki, dodając:

– Unijni decydenci chyba nie wyciągnęli wniosków z ostatnich protestów, które przetoczyły się przez Europę. Ukraina, to obecnie obok Mercosuru, największe zagrożenie dla wspólnotowego rolnictwa.

Więcej informacji na temat hodowli bydła i produkcji mleka oraz hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" i "Hoduj z Głową Świnie"

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)




 

 

 

 


 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!