Copy LinkXFacebookShare

Zła wiadomość dla drobiarzy. Bruksela porozumiała się z Ukrainą

Komisja Europejska zawarła z Ukrainą wstępne porozumienie w sprawie importu kurczaków, które może uderzyć w polskich producentów drobiu.

Chodzi o zgodę na bezcłowy import 50 tys. ton mięsa. Do tej pory odbywało się to "tylnymi drzwiami" wykorzystując nieprecyzyjne zapisy umowy o wolnym handlu z UE (DCFTA) – informuje portal rmf24.pl


– To dla nas zła wiadomość. Oznacza stałe dostawy mięsa ze strony ukraińskiej. Jedyny mały pozytyw, który możemy tutaj znaleźć, to, że import został ujęty w ramy, bo do tej pory był praktycznie nieograniczony – mówi Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa-Izby Gospodarczej (KRD-IG).

– Komisja Europejska poinformowała o wstępnym porozumieniu przedstawicieli państw członkowskich UE i żaden kraj nie zaprotestował. Polska też – powiedział nieoficjalnie stacji jeden z unijnych dyplomatów.

W umowie o wolnym handlu z Ukrainą, KE zostawiła lukę prawną. Import drobiu (np. fileta czy nóżki z kurczaka) został wprawdzie ograniczony bezcłowymi kotwami, ale nie objęły one "niestandardowych kawałków mięsa", tzw. pozostałych części.

Ukraińcy wymyślili zatem sposób, aby to wykorzystać: w filecie kurczaka pozostawiali kość strzałkową, dzięki czemu był on klasyfikowany jako owe "pozostałe części".

Dostawy trafiały do UE bez płacenia cła. Następnie w firmach głównie w Holandii, w Polsce i na Słowacji kość była usuwana, a mięso już jako czysty filet pochodzący ze Wspólnoty rozpowszechniany był na rynku.

źródło: rmf24.pl

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?