Reklama
Z powodu ptasiej grypy dojazd do wsi pod nadzorem policji
ptasia_grypa_patrol_policji
Wjazd do Sokołowic na Dolnym Śląsku jest pilnowany przez patrol policji. Foto_Remigiusz Kryszewski
Z Sokołowic na Dolnym Śląsku można wyjechać tylko jedną drogą, która w dodatku jest pod pełną kontrolą policji. Wszystko to z powodu ptasiej grypy, przez którą trzeba było wybić 38 tys. kur – informuje internetowy portal Gazeta.pl
Lekarze weterynarii w obawie o rozprzestrzenienie się wirusa H5N8 wprowadzili zaostrzone środki ostrożności. Ptasią grypą są zagrożone pobliskie kurniki, w sumie pół miliona kur.
Wieś jest praktycznie odcięta od świata. Przejezdna jest tylko jedna z czterech głównych dróg dojazdowych, tam jednak trzeba liczyć się z drobiazgowymi kontrolami. Ustawiono działający 24 godziny na dobę posterunek, którego pilnuje policja i straż pożarna.
Jak czytamy na stronie internetowej Gazety.pl funkcjonariusze z oleśnickiej komendy, sprawdzają m.in. bagażniki samochodów. Dbają o to, by nikt nie wywoził drobiu ze wsi.
Na drodze umieszczono także matę nasączoną płynem dezynfekującym, policja pilnuje, by przechodzili przez nią wszyscy piesi.
Na pozostałych drogach dojazdowych do wsi ustawiono znaki zakazujące ruchu oraz szlabany. Policyjne patrole przeprowadzają tam doraźne kontrole.
Według wstępnych informacji obostrzenia będą obowiązywały co najmniej przez najbliższe trzy tygodnie.
- Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych | Hodowla i chów gęsi | Sygnały brojlerów
