Wojciechowski: chów klatkowy ma niewiele wspólnego z rolnictwem
kury9nowa
W 2016 roku Polska wyprodukowała 516 tys. ton jajek. Foto_Tytus Żmijewski
Zmiany, które następują w rolnictwie, to odwrócenie trendu jego zamiany w przemysł. Odejście od chowu klatkowego właśnie w to się wpisuje. To właściwy kierunek – mówił Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa.
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" polityk odnosząc się do poparcia przez Parlament Europejski rezolucji, która ma doprowadzić do zakazu chowu klatkowego zwierząt w krajach unijnych, ocenił, że to stanowisko "jest bardzo dobre".
Dodał, że Komisja Europejska jest za odejściem od tej metody chowu zwierząt i przedstawi swoją propozycję legislacyjną w tym zakresie w najbliższym czasie.
– Stanowisko Parlamentu jest bardzo dobre, idzie we właściwym kierunku. Stoimy przed wyborem, czy hodowla zwierząt to ma być agroprzemysł czy rolnictwo zrównoważone. Chów klatkowy jest prowadzony w ogromnych kombinatach przemysłowych. To ma tak naprawdę niewiele wspólnego z rolnictwem – wskazał Wojciechowski.
Jak mówił w "Rz", w Polsce chów klatkowy jest bardzo powszechny na tle Europy – mamy w klatkach 40 mln kur niosek, to największy sektor tej hodowli i 80 proc. stad kur w naszym kraju.
– Średnia wielkość kurnika u nas to około 85 tys. sztuk, w Unii średnio około 45 tys. Takie fermy chowu klatkowego zdominowały produkcję jaj w Polsce i praktycznie wymiotły ją z małych i średnich gospodarstw rolnych – zaznaczył komisarz.
Dodał, że nie wzmocniło to sektora rolnego, a wręcz przeciwnie. – W latach 2010–2017 produkcja jaj w Polsce zmniejszyła się, udział Polski w ich produkcji zmalał z 1 do 0,7 proc., a pod względem wielkości produkcji Polska spadła z 18. na 24. miejsce w świecie. Wielka koncentracja nie wzmacnia rolnictwa ani bezpieczeństwa żywnościowego. Ten rodzaj hodowli zostawia miejsce właściwie dla jednego, góra dwóch rolników w powiecie. To zły model z punktu widzenia zrównoważonej produkcji rolniczej – podkreślił Wojciechowski.
Pytany, co z tymi, którzy dziś prowadzą chów klatkowy, odpowiedział, że "oczywiście trzeba wziąć pod uwagę ich sytuację". – Zakaz musi być wprowadzony sprawiedliwie i uczciwie. Potrzebne będą rekompensaty dla tych, którzy zainwestowali w tę branżę – powiedział na koniec komisarz.
- Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków


