Copy LinkXFacebookShare

Strategia walki z wirusem grypy ptaków wymaga zmian

Liczba ognisk grypy ptaków spada i w najbliższych tygodniach wyeliminujemy wirusa z populacji drobiu w Polsce – zapewnił główny lekarz weterynarii Mirosław Welz.

– Sezon grypy ptaków w tym roku to nowe doświadczenie wynikające ze zwiększonej presji środowiskowej wirusa. Problem wystąpił nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Liczba ognisk choroby i jej przypadków u dzikich ptaków wskazują, że wirus pojawi się w następnych sezonach i trzeba się na to odpowiednio przygotować – mówił.

GLW wyjaśnił, że przygotowanie polega na bieżącym monitoringu sytuacji w oparciu o badania w czasie, gdy nie ma jeszcze choroby, wczesnym wykrywaniu jej podejrzeń i adekwatnym, szybkim likwidowaniu ognisk.

Szef Inspekcji Weterynaryjnej przypomniał, że pod koniec kwietnia zmieniło się prawo europejskie dotyczace zwalczania chorób zakaźnych, a Polska przygotowuje się do wdrożenia nowych procedur m.in. ze zwalczaniem grypy ptaków.

– Będą to nowe, mobilne procedury zabezpieczające potrzeby materiałowe, ludzkie oraz procedury dla szybkiej i skutecznej likwidacji choroby. Jestem przekonany, że działania, które planujemy, i utworzenie trzech nowych laboratoriów diagnostyki usprawni proces i szybkość uzyskiwania wyników, a także pozwoli Instytutowi Weterynaryjnemu w Puławach skupić się tylko na podejrzeniu chorób – poinformował Welz.

Laboratoria zostaną uruchomione jeszcze w tym roku.


Ekspert podkreślił, że istnieje także potrzeba szkoleń i podnoszenia świadomości hodowców drobiu i rolników w zakresie przestrzegania zasad bioasekuracji. Jego zdaniem kolejną ważną kwestią jest zwiększenie obsady kadrowej Inspekcji Weterynaryjnej, zwłaszcza w tych powiatach, gdzie istnieje wysokie ryzyko pojawienia się choroby.

Prof. Krzysztof Niemczuk, dyrektor Instytutu Weterynaryjnego w Puławach zauważył, że oprócz likwidacji ognisk równie istotne jest tzw. dochodzenie epizootyczne w stadzie – wykrycie źródeł pochodzenia wirusa i ustalenie, na ile jest zjadliwy.

Dodał, że istnieje też możliwość wykrywania na podstawie badań genetycznych, czy wirus ma związek z konkretnym człowiekiem, np. z osobą, która w sposób nielegalny przewoziła drób z gospodarstwa do gospodarstwa.

– Będziemy się starali bardziej efektywnie wdrażać na poziomie IW mapy ryzyka, które opracowujemy każdego roku. W sezonie 2016/2017 Instytut przewidział wystąpienie ognisk grypy ptaków praktycznie w 90 procentach. Ten odsetek powtarza się w tym roku – powiedział.


Kolejnym zadaniem Instytutu w Puławach jest wydawanie opinii i interpretacji, które będą stanowiły uzupełnienie przepisów prawa np. w sprawie prewencyjnego wybijania stad.

Takie opinie mają ułatwić pracę lekarzom powiatowym.

– Sytuacja dotycząca grypy ptaków jest opanowana. Jednak dotychczasowa strategia zwalczania choroby, która była dobra, ale wymaga zmian. Mam nadzieję, że przyniesie w niedługim czasie oczekiwane efekty, czyli jak najbardziej skuteczne zwalczanie wirusa grypy ptaków – podsumował Grzegorz Puda, minister rolnictwa.

Szef resortu zapewnił też, że hodowcy, którzy przestrzegali zasad bioasekuracji, otrzymają odszkodowania za wybite stada.

W tym roku w Polsce stwierdzono 326 ognisk grypy ptaków. Najwięcej wystąpiło w woj. mazowieckim w powiatach: żuromińskim i mławskim, gdzie jest wyjątkowo duża koncentracja ferm. Wybito ponad 11 mln sztuk drobiu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!