Copy LinkXFacebookShare

Ptasia grypa. Wymogi rosną, a wielu rolników i tak robi co chce

Wprowadzony zostanie nakaz zabezpieczenia słomy przez umieszczanie jej w budynkach, a na polach pod szczelnym przykryciem. Dojdzie też obowiązek jej odkażania. Czy kolejne wymogi związane ze zwalczaniem ptasiej grypy będą jednak przestrzegane?

Pytanie jest o tyle zasadne, że z przestrzeganiem zasad bioasekuracji jest różnie. W dużych fermach drobiu hodowcy przykładają się sumiennie do wypełniania nakazów. Zdecydowanie gorzej jest w małych, przydomowych hodowlach.

Żeby się o tym przekonać, wystarczy przejechać się po północnomazowieckich wioskach. Niemal w każdej miejscowości widzieliśmy spacerujące po podwórkach kury czy kaczki.

Nieprzestrzegany jest więc podstawowy obowiązek utrzymywania drobiu w zamknięciu (ewentualnie na terenie zamkniętym szczelnym dachem).

Zapytaliśmy jednego z rolników dlaczego nie przestrzega zasad bioasekuracji? – Niech się martwią o ptasią grypę ci wszyscy wielcy drobiarze. Ja mam kilka kur i kaczek na własne potrzeby. I nie będę ich trzymał w chlewku tylko dlatego, że ktoś na górze sobie tak wymyślił. Nic złego im się nie stanie i żadna grypa im nie grozi – odpowiedział nam gospodarz.

Zagrożenie zarażeniem się wirusem od dzikich ptaków jest jednak w tym regionie bardzo realne. W Pułtusku (zaliczanym do północnego Mazowsza) w Narwi znaleziono padłego łabędzia, którego zabiła ptasia grypa.


Resort rolnictwa wskazuje, że największym zagrożeniem i pierwotnym źródłem zakażenia drobiu są dzikie ptaki, wydalające wirus wraz z odchodami.

Dlatego w fazie uzgodnień jest projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków. Tym razem chodzi o zabezpieczenie ściółki.

Lista nakazów dla hodowców zostanie poszerzona o:

  • przechowywanie ściółki dla ptaków w sposób zabezpieczający przed kontaktem ze zwierzętami, w szczególności dzikimi ptakami oraz ich odchodami
  • nabywanie wyłącznie ściółki zabezpieczonej przed kontaktem ze zwierzętami, w szczególności dzikimi ptakami oraz ich odchodami, ze znanych źródeł pochodzenia
  • odkażanie słomy (baloty i kostki) każdorazowo przed jej zastosowaniem dla zwierząt gospodarskich oraz bieżące odkażanie ściółki po każdym ścieleniu.

Resort zaznacza, że w kilku ogniskach (szczególnie u gęsi) źródłem zakażenia mogła była słoma stojąca na polach i niezabezpieczona przed dzikim ptactwem.

A praktyka "dościelania" obiektów jest powszechna – w wielu obiektach czynność ta jest wykonywana nawet dwa razy dziennie.

W nowej wersji rozporządzenia doprecyzowano również przepisy odnośnie mat dezynfekcyjnych, tak by nie były obchodzone.
 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!