Reklama
Ptasia grypa – będą kontrole i kary za brak bioasekuracji
kury_ptasia_grypa
Piąte ognisko ptasiej grypy potwierdzono w gospodarstwie położonym w gminie Przemyśl, w woj. podkarpackim. Foto_Remigiusz Kryszewski
W Polsce jest już 28 ognisk grypy ptaków. W części przypadków winę ponoszą sami hodowcy drobiu za brak zachowania zasad bioasekuracji. Dotyczy to zarówno małych, jak i dużych producentów. Gdy dojdzie do zakażenia, jedyną metodą jest wybicie stada – w radiowej Jedynce tłumaczył doktor Krzysztof Jażdżewski zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.
Wirus H5N8 wciąż atakuje kolejne gospodarstwa. Do tej pory potwierdzono 28 ognisk grypy ptaków. Kilka z nich w południowej Polsce, ale najwięcej w woj. lubuskim, gdzie skala strat jest duża bo dotyczy wielkich stad drobiu hodowlanego.
– Ryzyko związane z występowania grypy ptaków u drobiu hodowlanego dotyczy całej Polski. Jeszcze 5 i 6 grudnia mieliśmy wysokie temperatury, jak na tę porę roku, tym samym dzikie ptaki, które często przebywały na terytorium Węgier, czy Rumunii cofały się do Polski i nie odlatywały na południe. Duży procent z nich jest zakażony nowym wirusem H5N8. Dopiero mróz i gorsze warunki bytowania sprawiają, że to zagrożenie trochę się zmniejsza – podkreślił Krzysztof Jażdżewski.
Zdaniem specjalisty w części przypadków winę ponoszą sami hodowcy drobiu, ponieważ nie przestrzegają podstawowych zasad bioasekuracji. Dotyczy to zarówno małych, jak i dużych producentów. Konsekwencje tych zaniedbań są ogromne. W przypadku gdy dojdzie do zakażenia, jedyną metodą jest wybicie całego stada.
Jak dodał gość radiowej Jedynki w Polsce wybito do tej pory około 400 tys. sztuk drobiu.
– Jeśli choroba przestanie się rozpowszechniać i zostanie w tych kilku miejscach, gdzie mamy gospodarstwa przyzagrodowe i jednym miejscu w województwie lubuskim, gdzie wirus zaatakował spore fermy, to jeszcze trzeba będzie wybić z drugie tyle i będziemy mieli zakończony ten proces – szacuje Krzysztof Jażdżewski.
Producenci drobiu, co najmniej od 12 lat bardzo intensywnie rozwijała produkcję. Jednak zdaniem specjalisty dążenie do obniżania kosztów nie może powodować zaniechania w zakresie kosztownej bioasekuracji.
W wyniku rosnącej liczby ognisk kraje, które dotychczas odbierały od nas drób, będę bardzo wstrzemięźliwe, jeśli chodzi o pełne dopuszczenie do eksportu produktów drobiowych z Polski.
Główny Lekarz Weterynarii zapowiada kontrole gospodarstw w celu sprawdzenia czy przestrzegają one przepisów bioasekuracji. W przypadku zaniedbań będą nakładane sankcje.
- Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych | Hodowla i chów gęsi | Sygnały brojlerów
