Małopolska wygrywa z ptasią grypą?
drob_kury_zima2
Głównym czynnikiem determinującym duży eksport mięsa drobiowego jest niska cena. Fot. PAP/Łukasz Ogrodowczyk
Walka z ptasią grypą wymaga żelaznej konsekwencji i respektowania wszelkich zaleceń lekarzy weterynarii. Tylko w ten sposób można ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, który w całym kraju doprowadził już do konieczności utylizacji kilku milionów sztuk drobiu.
Przestrzeganie zasad bioasekuracji procentuje. Dobrze widać to na przykładzie województwa małopolskiego, gdzie udało się już zlikwidować cztery z sześciu ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków.
Sytuacja została opanowana w powiecie miechowskim, proszowickim, a także w powiecie dąbrowskim.
Na tych obszarach nie obowiązuje już rozporządzenie wojewody o wprowadzeniu strefy zapowietrzenia i zagrożenia. Z wirusem ptaków walczy jeszcze Kraków i powiat myślenicki – informuje "Dziennik Polski".
– W Krakowie, poza chorym drobiem, mieliśmy zgłoszenia o dziesięciu martwych łabędziach zarażonych ptasią grypą. W tym wypadku nic nie można zrobić. Grypa ptactwa dzikiego nie wymaga działań administracyjnych – mówi w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" Agnieszka Szewczyk-Kuta, małopolski lekarz weterynarii.
Eksperci przyznają, że sprzymierzeńcem w walce z wirusem H5N8 jest pogoda. Im wyższa temperatura powietrza, tym krócej wirus będzie obecny w środowisku.
Jak chronić fermy drobiu przed wirusem? – Należy pamiętać, że utrzymywanie drobiu w zamkniętych obiektach zmniejsza ryzyko zakażenia. Dodatkowo należy zabezpieczyć paszę i wodę przed dostępem dzikich ptaków – podkreśla Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.
– Przypominamy o stosowaniu odzieży ochronnej, gdyż wirus może przedostać się na zanieczyszczonym ptasimi odchodami sprzęcie, odzieży oraz butach. W tym okresie powinniśmy zwracać uwagę na to, co dzieje się zarówno w naszych jak i sąsiednich gospodarstwach, oraz zawsze w przypadku jakichkolwiek podejrzeń, kontaktować się z powiatowym lekarzem weterynarii – dodaje.
- Zalecenia KRD dla hodowców drobiu w celu ochrony ferm przed potencjalnym wniknięciem wirusa:
1. Zabezpieczenie gospodarstwa. Rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracji. Zabezpieczenie fermy (ptaków, paszy, wody) przed dostępem dzikich ptaków.
2. Kontrole osób przebywających na terenie obiektu. Bezwzględny zakaz wstępu osobom nieupoważnionym. Zaleca się nie dopuszczanie do obsługi fermy osób utrzymujących drób we własnym zakresie, oraz myśliwych – osób mających kontakt z dzikim ptactwem.
3. Przestrzeganie zasad higieny. Zachowanie zasad higieny oraz stosowanie odzieży ochronnej, zmienianej przed każdym kolejnym budynkiem. Wyłożenie mat dezynfekcyjnych i ich stałe nasączanie oraz odkażanie kół pojazdów wjeżdżających na teren gospodarstwa.
4. Ochrona poszczególnych obiektów. Izolacja poszczególnych budynków, w których są utrzymywane ptaki poprzez zapewnienie osobnej obsługi, żywienia i narzędzi. Umieszczenie poideł i karmideł wewnątrz budynków (nie należy karmić i poić drobiu na zewnątrz).
5. Stałe kontrole i kontakt z powiatowym lekarzem weterynarii. Należy regularnie prowadzić rejestr czynności oczyszczania, odkażania, dezynsekcji i deratyzacji. W przypadku zauważenia niepokojących objawów u drobiu należy niezwłoczne poinformować powiatowego lekarza weterynarii o wszelkich symptomach mogących świadczyć o wystąpieniu choroby na fermie: zwiększonej śmiertelności oraz niespecyficznych objawach takich jak apatia, zmniejszone pobieranie paszy i wody, biegunka czy spadek produkcyjności.
- Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych | Hodowla i chów gęsi | Sygnały brojlerów
