Copy LinkXFacebookShare

Grypa ptaków zablokowała wiele rynków. Branża sporo straci

W ciągu dwóch miesięcy 2020 roku stwierdzono w Polsce już 26 ognisk grypy ptaków w 8 województwach. Spowodowało to zamknięcie lub ograniczenie eksportu zwłaszcza do krajów azjatyckich.

Zdaniem Wiesława Różańskiego, prezesa Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego trudno jeszcze przewidzieć, jak choroba odbije się na cenach drobiu i jego przetworów, ale branża straci na pewno.

– Niestety, ptasia grypa w Polsce w dalszym ciągu się rozwija, mamy kolejne przypadki w województwie łódzkim. Jest to dla polskiego rynku producentów drobiu trudny okres, bo wszystkie rynki, na które można było eksportować drób, zostały dla nas zamknięte i do czasu ustąpienia choroby nie możemy go tam wysyłać – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes.

– Jest to dla nas duży cios, ale mam nadzieję, że przypadki zostaną szybko usunięte z rynku i nie będzie nowych, będziemy czekali na okres kwarantanny od trzech do sześciu miesięcy i znowu zyskamy te rynki – dodał ekspert.

Niespełna półtora roku Polska miała status kraju wolnego od grypy ptaków. Zaraz po Nowym Roku Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o wykryciu pierwszego ogniska wysoce zjadliwej ptasiej grypy na Lubelszczyźnie.

Do końca lutego ujawniono 26 ognisk w połowie województw, tak jak było to podczas poprzedniej fali zachorowań między listopadem 2017 roku a marcem 2018 roku.

WIDEO Mówi Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego



Województwa, w których stwierdzono obecność choroby, to lubelskie, opolskie, warmińsko-mazurskie, śląskie, wielkopolskie, dolnośląskie i zachodniopomorskie, a ostatnio także łódzkie.

Już po pierwszym komunikacie pozaeuropejskie kraje zaczęły wprowadzać częściowy lub całkowity zakaz importu polskiego drobiu i jego przetworów. Te kraje to głównie państwa azjatyckie: Hongkong, Korea Południowa, Singapur, Japonia, Tajwan, Kazachstan, Armenia, ale także Białoruś, Rosja, Kuba, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy RPA.

Wprawdzie Polska, która jest największym eksporterem drobiu w Europie, większość produktów eksportuje do innych krajów Unii, jednak odzyskanie wymienionych rynków kosztowało branżę sporo wysiłku.

– To wszystko może oznaczać wzrost cen, jak również ich spadek. To zależy od tego, jak rynek Unii Europejskiej będzie reagował na takie przypadki, bo my nie żyjemy tylko i wyłącznie w kraju i nie działamy tylko na terenie rynku wewnętrznego, ale na rynku całej Unii. Wszystko zależne od wielu innych zdarzeń, takich jak np. ptasia grypa w Niemczech czy innych krajach UE, co spowoduje różnego rodzaju reperkusje, których jeszcze nie znamy – ocenia  Różański.


Dodaje, że na pewno to będzie ze szkodą dla branży i producentów. – Myślę, że najmniej ucierpi na tym konsument, bo może zawsze kupić tańszy produkt, jeżeli go będzie więcej na rynku  bo nie będzie można go wyeksportować, cena na rynku wewnętrznym może spaść.

W ciągu 12 miesięcy 2019 roku cena detaliczna mięsa drobiowego w Polsce wzrosła o 2,1 proc., czyli mniej, niż wyniosła inflacja ogółem (2,3 proc.), i dużo mniej niż średnio ceny żywności (5,3 proc.).

Jednak w grudniu 2019 roku za drób trzeba było płacić już o 7,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Ceny tuszek spadły jednak, jak podaje IERiGŻ o 6,8 proc. między styczniem a październikiem 2019 roku włącznie. W trzech kwartałach 2019 roku eksport drobiu wzrósł rok do roku o 10,6 proc. do 1199 tys. ton.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców