Copy LinkXFacebookShare

Drobiarze mają wiele uwag do raportu NIK. Chcą zmian w tekście

Krajowa Rada Drobiarstwa poprosiła prezesa NIK o pilne przeredagowanie komunikatu na temat kontroli dotyczącej stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt.

W ubiegłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że w Polsce rośnie ilość antybiotyków stosowanych w produkcji zwierzęcej, co może mieć negatywne skutki dla zdrowia ludzi. Z raportu wynika, że system kontroli nie pozwala dokładne określić skali i zasadności ich stosowania. Dodano, że konieczne są zmiany w przepisach.

NIK przeprowadziła kontrole w woj. lubuskim w pierwszym półroczu 2017 r., a objęto nimi lata 2015 i 2016. Wyniki wskazują, że w regionie antybiotyki stosowane są przez 70 proc. wszystkich hodowców zwierząt, objętych monitoringiem wody i pasz, a w przypadku indyków i kurcząt odsetek ten przekraczał 80 proc.  

Izba – nie przesądzając o zasadności podawania antybiotyków zwierzętom w hodowlach, ani nie rozstrzygając, czy preparaty były podawane profilaktycznie, czy w uzasadnionych przypadkach – wskazuje, że skala i zakres ich stosowania budzą uzasadnione obawy co do skutków, jakie może to powodować teraz i w przyszłości w odniesieniu do zdrowia obywateli naszego kraju.

Zdaniem KRD informacje te "szczególnie naruszają dobre imię polskich producentów drobiu, zwłaszcza w zestawieniu z całkowicie niepotwierdzonymi informacjami o rzekomej obecności pozostałości substancji leczniczych w mięsie wprowadzanym na rynek, co w konsekwencji ma być szkodliwe dla zdrowia konsumentów".


Organizacja zwróciła uwagę, że wykazany w raporcie na poziomie 80 proc. odsetek producentów, u których zastosowano antybiotyki, nie oznacza, że około 8 na 10 sztuk drobiu przechodziło antybiotykoterapię.

"Dane pochodzą bowiem z dwóch lat i dotyczą hodowców oraz producentów drobiu posiadających często wiele kurników, spośród których jedynie w przypadku pojedynczych obiektów mogło być podjęte jednorazowe leczenie" – zaznaczyła KRD.

W oficjalnym piśmie do Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa NIK władze KRD zwróciły się z prośbą o pilne przeredagowanie komunikatu dostępnego na stronie internetowej izby w sposób niezawierający sformułowań "wprowadzających w błąd odbiorców".

KRD wskazała, że "większość publikacji medialnych, jakie powstały w odniesieniu do przedmiotowego dokumentu, umacnia stereotypy związane z rzekomym 'faszerowaniem' mięsa szkodliwymi dla zdrowia substancjami chemicznymi".


Jak zapewniła, wszelkie leki stosowane u drobiu są usuwane z organizmu zwierząt podczas tzw. okresu karencji wyznaczonego na podstawie badań klinicznych przez producenta danego leku weterynaryjnego.

Odnosząc się do argumentu, że "w ciągu pięciu lat (2011-2015) w Polsce sprzedaż antybiotyków weterynaryjnych wzrosła o 23 proc.", KRD wskazała, że nie świadczy to o zwiększeniu ich stosowania w chowie drobiu, gdyż w tym samym okresie nastąpił dynamiczny wzrost produkcji mięsa drobiowego w kraju, który wyniósł blisko 55 proc.

"Nie przeczymy, że antybiotyki są wykorzystywane w procesie leczenia ptaków – wymaga tego prawo nakazujące niesienie pomocy chorym zwierzętom. Pamiętajmy przy tym, że dzięki rygorystycznym przepisom, ścisłej kontroli weterynaryjnej i zachowaniu okresów karencji po podaniu leków, mięso na sklepowych półkach jest całkowicie bezpieczne dla konsumentów" – czytamy w komunikacie.


Według KRD w przeliczeniu na tzw. biomasę ilość podawanych antybiotyków w produkcji drobiarskiej w Polsce systematycznie spada. "Tendencja ta utrzyma się m.in. na skutek prowadzonych akcji edukacyjnych, oczekiwań konsumentów oraz przez wprowadzanie do hodowli linii zwierząt bardziej odpornych na choroby" – prognozuje organizacja.

Podkreśliła też, że od 2006 r. stosowanie antybiotyków jako stymulatorów wzrostu zostało zakazane u wszystkich zwierząt gospodarskich w całej Unii Europejskiej. Obecnie leki podawane są jedynie w przypadku wskazanym przez lekarza weterynarii, a leczenie odbywa się pod jego ścisłym nadzorem i w zgodzie z normami bezpieczeństwa.

Zbigniew Matwiej, kierownik Wydziału Prasowego NIK wyjaśnił, że prezes nie miał możliwości zapoznania się z listem (trafił do niego 14 marca) ponieważ uczestniczy w obradach zarządu EUROSAI (przedstawicieli najwyższych organów kontroli różnych państw) w Gdańsku. 
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?