Copy LinkXFacebookShare

Ceny jaj mogą wzrosnąć przed świętami

Jaja w tym roku mogą zdrożeć w okresie poprzedzającym Wielkanoc. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz zaleca konsumentom, aby nie czekali do ostatniej chwili z ich zakupem.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, w której zrzeszonych jest około 65% rynku jaj w Polsce obawia się, że ich liczba, którą będą w stanie w tym roku mogli przygotować producenci, może być mniejsza od zapotrzebowania.

– Od kilku tygodni popyt na jaja jest bardzo duży. Co więcej, o towar z handlem nowoczesnym konkuruje przemysł przetwórczy oraz kupcy zagraniczni. Prowadzi to do stopniowego wzrostu cen i pewności zbytu wśród producentów, którzy mogą się w tym roku nie zgodzić na udział w akcjach promocyjnych największych sieci handlowych, które chcą kupować jaja po kosztach wytwarzania – wyjaśnia Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Koronawirus nie ułatwia zadania producentom jaj. Izba podkreśla, że nie chodzi tu tylko o występujące ostatnio w Polsce wzmożone zakupy konsumenckie, ale także o problemy hodowców kur nieśnych na północy Włoch. Kraj ten jest bowiem trzecim największym producentem jaj w Europie.

Hodowcy kur nieśnych w Polsce podkreślają, że zmagają się obecnie z brakiem pracowników, z istotnym wzrostem kosztów sanitarnych oraz z problemami transportowymi.

Producenci jaj są tym samym mniej skłonni do udziału w akcjach promocyjnej sprzedaży, gdyż muszą dbać o płynność swoich firm na wypadek dłuższego trwania tej nadzwyczajnej sytuacji.

Nadwyżki jaj z Unii Europejskiej od kilkunastu tygodni trafiają do Azji, zwłaszcza do Japonii. Popyt z tego regionu ustanawia ostatnio historyczne rekordy.

Na rynki dalekowschodnie trafiają jednak nie jaja w skorupkach lecz produkty przetwórstwa jaj wykorzystywane w przemyśle spożywczym i restauracjach. Powoduje to, że zakłady przetwarzające jaja w Europie walczą między sobą o surowiec podnosząc ceny.

Zwiększone zapotrzebowanie na jaja trafiło na zmniejszoną podaż. Wylęgi piskląt kur nieśnych w ostatnich miesiącach ubiegłego roku były wyraźnie niższe niż wcześniej.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz szacuje więc, że na rynku może być nawet o milion kur mniej niż rok temu, biorąc pod uwagę nioski do intensywnej produkcji oraz ogólnoużytkowe.

– Specyfika produkcji jaj jest niestety taka, że podaż nie może elastycznie reagować na sygnały popytowe. Innymi słowy nie da się w krótkim czasie zwiększyć produkcji jaj bo czas potrzebny do wychowania dojrzałej kury nioski to co najmniej 18 – 20 tygodni – podkreśla Katarzyna Gawrońska.

Rynek jaj jest podatny na gwałtowne zmiany. Katarzyna Gawrońska przypomina, że 2 lata temu po wykryciu w nich fipronilu, na polskim rynku zabrakło towaru, ponieważ sieci handlowe nie chciały uwierzyć producentom, że na rynkach zagranicznych uzyskują zdecydowanie wyższe ceny niż w Polsce.




 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?