Copy LinkXFacebookShare

Wyspecjalizował się w opasie bydła

Rolnik kupuje cielęta oraz odsadki i opasa je do wagi ciężkiej. Zwierzęta są sprzedawane średnio co 3 miesiące w partiach po 17 sztuk.
 
Marek Kozłowski z Chwałkowa Kościelnego w woj. wielkopolskim prowadzi gospodarstwo rodzinne ukierunkowane na opas bydła.
 
Gospodarz posiada 190 opasów, które są utrzymywane wolnostanowiskowo w 4 budynkach. 
 
Kupuje on cielęta w wieku 2-3 tyg. od lokalnych rolników. Są to przeważnie mieszańce pochodzące od krów mlecznych krytych buhajami mięsnymi. Do gospodarstwa Marka Kozłowskiego trafiają również buhajki pochodzące od pośredników. 
 
Obecnie współpracuje on z dwiema firmami. Jedna dostarcza mu w większości mieszańce pochodzące od buhajów mięsnych i krów rasy nizinnej czarno-białej, a druga zwierzęta sprowadzone z Litwy czy Estonii w wadze około 120 kg.
 
Unika on zakupu zwierząt o masie 90-100 kg, ponieważ zazwyczaj nie pobierają one wystarczająco dużo paszy treściwej, aby prawidłowo przybierać na masie, a pojenie ich mlekiem sprawia duży problem i generuje dodatkowe koszty.
 
Zwierzęta, które trafiają do gospodarstwa przechodzą kwarantannę. W pierwszym dniu dostają również po 2 litry elektrolitów, dzięki czemu szybciej się regenerują po transporcie. 
 
Cielęta są pojone preparatem mlekozastępczym dwa razy dziennie. Mają one również dostęp do paszy typu musli, śruty na bazie jęczmienia i soi oraz premiksu witaminowo-mineralnego, a także dodatku kredy pastewnej na wzmocnienie kości.
 
Gospodarz w ich żywieniu stosuje dodatek czosnku paszowego o właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych i przeciwgrzybiczych. 
 
Zwierzęta mają dostęp do poideł miskowych z zaworem rurkowym. Jak podkreśla rolnik, tego typu poidła szczególnie dobrze sprawdzają się w grupie najmłodszych zwierząt, ponieważ do ich uruchomienia potrzebny jest mniejszy nacisk niż w urządzeniach z tradycyjnym językiem. 
 
W skład dawki pokarmowej dla cieląt wchodzi również niewielka ilość sianokiszonki oraz słomy pszennej lub jęczmiennej. Po 3 tygodniu życia gospodarz wprowadza im kolejny preparat mlekozastępczy przeznaczony dla starszych cieląt, a po ukończeniu 1 miesiąca życia ich dieta jest wzbogacana o kiszonkę z kukurydzy. 
 
Zwierzęta są pojone pójłem do uzyskania masy 100-120 kg. Następnie żywione są wyłącznie kiszonką z kukurydzy i paszą treściwą w ilości 3 kg na sztukę. Pod koniec opasu jej dawka jest zmniejszana do 2 kg. 
 
Buhajki po ukończeniu 6 miesiąca życia dostają dodatek mocznika paszowego. Gospodarz stosuje go w ilości 30 kg na 1 tonę mieszanki. 
 
Buhajki gdy osiągną masę 300 kg są przepędzane do kojca, w którym mieści się po 30 sztuk. Od tej pory mają stały dostęp do zadaszonego okólnika. Pozostają w tej grupie do uzyskania masy 400 kg, po czym trafiają do mniejszych grup po 17 sztuk. 
 
Są one utrzymywane do wieku 22-24 miesięcy i do uzyskania masy ciała w granicach 700-750 kg. Średnie przyrosty opasów w zależności od dostępności paszy wynoszą 1000-1200 g dziennie. 
 
Zwierzęta są sprzedawane średnio co 3 miesiące w partiach po 17 sztuk, a gospodarz rozlicza się za nie w wadze żywej. 
 
Głównym celem Marka Kozłowskiego w najbliższym czasie jest takie dopracowanie produkcji, aby maksymalnie ograniczyć nakład pracy. W jego planach jest zakup m.in. wozu paszowego.
 
  • Więcej informacji dotyczących gospodarstwa Marka Kozłowskiego znajdziesz w kolejnym magazynie "Hoduj z Głową Bydło" nr 1/2021 r. ZAPRENUMERUJ
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!