Copy LinkXFacebookShare

Wirtualne zwiedzanie zrobotyzowanej obory

Obora wolnostanowiskowa została wyposażona w dwa roboty udojowe, system automatycznego podgarniania paszy i czyszczenia podłogi szczelinowej. Wirtualne zwiedzanie obiektu możliwe było dzięki firmie DeLaval, która przygotowała pokaz.
 
Gospodarstwo Hodowli Krów Państwa Janas jest położone w miejscowości Niemcz w woj. wielkopolskim. Znajduje się w nim 175 sztuk bydła, a areał upraw wynosi 115 ha. 
 
Nowoczesna obora została zasiedlona w maju 2022 r., a w piątek 27 stycznia można było zwiedzić ją wirtualnie. W jej prezentacji wziął udział Tomasz Janas właściciel gospodarstwa oraz Marcin Wasilewski z firmy DeLaval.
 
Obora o długości 86 m, szerokości 27 m i wysokości 9 m posiada konstrukcję z drewna klejonego połączonego z elementami ze stali. Znajduje się w niej 185 legowisk, które są regularnie dościelane mieszanką słomiano-wapienną. 
 
Obecnie za dój zwierząt odpowiadają dwa roboty udojowe VMS 310. Cały proces zaczyna się od identyfikacji danej krowy. Jeśli ma ona aktywny status doju dostaje odpowiednią do wydajności porcję paszy treściwej. 
 
Ramię robota za pomocą dodatkowego kubka przygotowuje wymię do doju, a następnie na czyste i suche strzyki zakłada kubki udojowe. 
 
Podczas doju zbierane są informację nie tylko o ilości uzyskanego z każdej ćwiartki mleka, jego przewodności, szybkości oddawania mleka, czy śladów krwi, ale również informacje dotyczące indeksu mastitis, który informuję hodowcę która ćwiartka jest zagrożona stanem zapalnym. Robot jest wyposażony także w system RePro służący do zarządzania rozrodem. 
 
Krowy są żywione raz dziennie dawką PMR w skład, której wchodzi kiszonka z traw i lucerny, kiszonka z kukurydzy, koncentrat białkowy oraz dodatki specjalistyczne. Pasza umożliwia produkcję 25 litrów mleka. Zwierzęta dodatkowo mają dostęp do dwóch rodzajów pasz wydawanej podczas doju. 
 
Jedna z nich zawiera dodatek glikolu. Dostają ją krowy w pierwszym okresie laktacji, co ogranicza ryzyko wystąpienia deficytu energetycznego. 
 
W oborze pracuje również robot, który podgarnia, miesza i napowietrza dawkę oraz robot czyszczący posadzkę szczelinową z nieczystości. 
 
Zdaniem hodowcy nie należy bać się nowoczesnych urządzeń, ponieważ ułatwiają one codzienne obowiązki i pomagają w pracy. Dzięki temu spędza on mniej czasu przy zwierzętach i może poświęcić więcej uwagi rodzinie. 
 
Więcej informacji na temat gospodarstwa znajdziesz w kolejnym wydaniu czasopisma Hoduj z Głową Bydło (2/2023). Zaprenumeruj.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!