Copy LinkXFacebookShare

Producentom mleka grożą potężne kary. Polska chce rat

Rząd będzie zabiegać o zmianę zasad w sprawie obliczania kwot mlecznych tak, by producenci, którzy przekroczyli limity zapłacili niższe kary, bądż spłacali je ratach – poinformował Marek Sawicki, minister rolnictwa.
 
Na wniosek Polski na spotkaniu unijnych szefów resortu rolnictwa w Brukseli omawiana była sprawa kwot mlecznych i ich przekroczeń, do których dojdzie w bieżącym roku rozliczeniowym.
 
Za ubiegły rok rozliczeniowy polscy rolnicy musieli zapłacić 46 mln euro kary. Przekroczenie wówczas wynosiło jednak zaledwie 1,7 proc. Teraz – jak szacuje Agencja Rynku Rolnego – nadprodukcja mleka wynosi ok. 8 proc. Sawicki mówił, że przekroczenie limitu o jeden litr będzie kosztowało ok. 0,8 zł.
 
– Bardzo łatwo policzyć, że kara w tym roku będzie czterokrotnie wyższa, czyli w granicach 160-180 mln euro – ocenił. W rzeczywistości, jeśli faktycznie przekroczymy limit o 8 proc., kara może wynieść 216 mln euro.
 
Dyskusja w tej sprawie nie przyniosła jednak korzystnych dla polski rozstrzygnięć. – Mam wrażenie, że wielu ministrów nie bardzo jest zorientowanych w sytuacji na rynku mleka, bo generalnie mówią, że w Europie na tym rynku nie ma kryzysu. To są zdumiewające stwierdzenia – ocenił Sawicki.
 
Rok temu rolnikom opłacało się zwiększać produkcję i płacić kary, ale teraz, po spadku cen, sytuacja jest zupełnie inna. – Ze względu na embargo rosyjskie, na ogólnoświatowy kryzys na rynku mleka, produkcja jest na granicy opłacalności, stąd też kary mogą być dla wielu wyniszczające – ocenił Sawicki. 
 
Dlatego Polska chciałby, aby KE rozłożyła płatność kar za nadprodukcję na 5 lat. Rząd zabiega też, tak jak w ubiegłym roku, o zmianę w systemie przeliczania kwot mlecznych (chodzi o dostosowanie współczynników korekty zawartości tłuszczu), co prowadziłoby do zwiększenia kwot o 1 proc. 
 
Zdaniem komisarza UE ds. rolnictwa Phila Hogana na to jest jednak już za późno.
 
Sawicki relacjonował, że w ogóle do tych kwestii nie odniósł się np. minister rolnictwa Niemiec. – To jest rzecz, którą warto będzie jeszcze podnieść w warunkach Trójkąta Weimarskiego, bo rolnicy niemieccy, polscy i francuscy ten kryzys widzą, natomiast politycy go nie dostrzegają – stwierdził.
 
Szef resortu rolnictwa ma nadzieję, że bardziej przychylna do polskiego stanowiska okaże się przejmująca w styczniu pałeczkę do Włochów prezydencja łotewska. – Miejmy nadzieję, że Łotysze, trochę bardziej dotknięci kryzysem i embargiem rosyjskim, przyłożą się do tego zdecydowanie lepiej niż prezydencja włoska – mówił Sawicki.
 
Jak przekonywał, rozłożenie na raty kary nie przyniesie żadnej szkody budżetowi UE, a z pewnością będzie miało łagodzące skutki dla producentów.  
 
Zwrócił uwagę, że zmiana wskaźnika tłuszczowego niewiele pomoże, przy skali nadprodukcji, którą najprawdopodobniej odnotujemy. Na razie jest to ok. 8 proc., a zmiana współczynnika tłuszczowego to zwiększenie limitu o ok. 1 proc.
 
– Z pewnością dla nas interesująca byłaby kwestia rozłożenia na raty na okres 5 lat, wtedy rzeczywiście i rolnicy, i podmioty skupujące mogłyby za chwilę skorzystać z premii kolejnej hossy na rynku mleka – zakończył minister Sawicki.

Zobacz nas w Google News

pełna mobilizacja służb, grypa ptaków, HPAI, drób, bioasekuracja, hodowla drobiu, Inspekcja Weterynaryjna,
Aktualności

Pełna mobilizacja służb. Grypa ptaków pod ścisłą kontrolą

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Nowoczesna obora mleczna
Hodowla

Nowoczesna obora mleczna z możliwością dalszego rozwoju