Reklama
Proceder uboju chorych krów skomentował prezes PZHiPBM
krowa_rzeznia_chora_giw
W sezonie letnim upadków oraz urazów zwierząt gospodarskich. Foto_Remigiiusz Kryszewski
Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego (PZHiPBM) wydał stanowisko w sprawie ubijania chorych krów. Proceder ten miał miejsce w jednej z rzeźni w województwie mazowieckim.
Chore i martwe krowy trafiały w nocy do rzeźni w woj. mazowieckim, gdzie były przerabiane i trafiały na rynek. Wszystko to działo się bez nadzoru lekarza weterynarii. Sprawa ta została ujawniona przez dziennikarzy "Superwizjera" TVN.
Stanowisko w sprawie uboju chorych krów wydał Jacek Zarzecki, prezes PZHiPBM. Jest on zbulwersowany w jaki sposób łamane są przepisy prawa i zasady dobrostanu zwierząt.
”Jest to ewidentny przykład braku odpowiedzialności przy wprowadzaniu towaru do obrotu na rynku rolno-spożywczym. Naszym zdaniem sprawą tą z cała stanowczością muszą zająć się organy ścigania a winni powinni zostać surowo ukarani. Należy zwrócić uwagę, że sytuacja do jakiej doszło w przedstawionym zakładzie stanowi niechlubny wyjątek, za który całkowitą odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca, który robił to z pełną świadomością, a jego zachowanie jest niezgodne z obowiązującym prawem – czytamy w komunikacie PZHiPBM.
Rada Sektora Wołowiny analizuje tę sytuację i będzie szukała takich rozwiązań, które w 100 proc. wyeliminują takie zachowania w praktyce.
Jednym z pomysłów jest obowiązek instalowania kamer na terenach zakładu, które całodobowo będą monitorowały linie ubojowe.
Jak podkreślił Zarzecki w każdej dziedzinie znajdą się podmioty, które będą próbowały działać niezgodnie z obowiązującymi zasadami w celu osiągnięcia łatwego zysku. Chcemy podkreślić z całą stanowczością, iż polscy hodowcy i przetwórcy spełniają wysokie wymagania jakie stawia przed nimi system zapewnienia bezpieczeństwa żywności i dobrostanu zwierząt.
Prezes podkreślił również, że ma nadzieję, iż ten incydentalny przypadek nie będzie miał wpływu na ocenę całej branży mięsnej.

