Copy LinkXFacebookShare

Posłowie chcą, by NIK skontrolowała upadłość Bielmleku

Sejmowa komisja rolnictwa poprosiła Najwyższą Izbę Kontroli o rozważenie możliwości skontrolowania upadłości spółdzielni mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim. Chodzi o wyjaśnienie okoliczności i odpowiedzialnych osób, które do tego doprowadziły.

Posiedzenie komisji zostało zwołane na wniosek posłów PO, którzy chcieli uzyskać informację w sprawie roli i zakresu pomocy udzielonej spółdzielni w latach 2019-2021 przez instytucje państwowe m.in. przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Kazimierz Plocke, zarzucili, że KOWR jak i Jan Krzysztof Ardanowski, ówczesny minister rolnictwa wyrazili zgodę "na de facto wydanie 30 mln zł państwowych pieniędzy praktycznie bez dokumentu, który uzasadniałby celowość wsparcia finansowego z gwarancją zwrotu na rzecz Skarbu Państwa". Dodał, że prezesem spółdzielni był jego zastępca Tadeusz Romańczuk, który w połowie lipca 2019 r. złożył dymisję z pełnionej funkcji.

Bielmlek popadł w tarapaty finansowe i przestał wypłacać rolnikom pieniądze za dostarczone mleko. Gwarancję pod kredyt, udzielony przez Bank Ochrony Środowiska, udzielił KOWR za zgodą Ardanowskiego. Pieniądze miały być przeznaczone m.in. na dokończenie inwestycji – proszkowni mleka.

Plocke zwrócił uwagę, że decyzja zapadła wyjątkowo szybko. A Bielmlek to jedyna spółdzielnia mleczarska, która dostała wsparcie od ówczesnego ministra.

Pomoc jednak nie pomogła i w rezultacie – jak mówił poseł KO – BOŚ zażądał zwrotu kredytu, które musiał spłacić KOWR. Zdaniem posłów opozycji była to niegospodarność, gdyż państwo do dziś nie odzyskało pieniędzy. Dodał, że mleczarnia miała kłopoty od 2018 r. a powodem były nietrafione inwestycje m.in. budowa proszkarni mleka za 115 mln zł i zakup upadającego zakładu drzewnego.


W marcu 2021 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku ogłosił upadłość Bielmleku. Spółdzielnia jest zadłużona, a za długi częściowo odpowiadają jej członkowie. – Syndyk wysyła rolnikom wezwania do zapłaty do 50 tys. zł podczas, gdy spółdzielnia jest winna rolnikom czasem więcej pieniędzy za dostarczone mleko niż wynosi wartość tychże udziałów – argumentował Plocke.

Zaznaczył, że dopiero w lipcu br. rząd przyjął przepisy, które umożliwiają wypłatę zaległych należności za dostawy mleka w latach 2019-2020 dla członków wszystkich spółdzielni mleczarskich, a nie tylko Bielmleku. Znalazły się tam ponadto gwarancje dla rolników zwrotu kwot za wyrównanie udziałów do kwoty 40 tys.

Ardanowski wyjaśnił, że decyzja o pomocy dla Bielmleku zapadła po analizie opartej o biznesplan zaakceptowany przez BOŚ i popierany przez m.in. izby rolnicze. – Uważam, że taka pomoc była zasadna – powiedział. Dodał, że rozliczne śledztwa, które były w tej sprawie prowadzone, zostały umorzone, a Prokuratura Regionalna w Warszawie nikomu nie postawiła żadnych zarzutów.


Ryszard Bartosik, wiceminister rolnictwa odpowiadając posłom PO zwrócił uwagę, że z jednej strony opozycja domaga się pomocy rolnikom, a z drugiej strony ją krytykuje. Poinformował, że ministerstwo pracuje nad ustawą o funduszach wzajemnego gwarantowania dochodów dla rolników.

Romańczuk, były prezes Bielmleku po zakończeniu dyskusji stwierdził, że sprawa upadku spółdzielni nie jest do końca jasna i chciałby, aby była dogłębnie zbadana. Jak mówił, jej upadek był spowodowany, m.in. zaprzestaniem kredytowania spółdzielni, mimo wcześniej podpisanych umów. Jak również działaniem CBA, która przeprowadzała kontrolę w zakładzie i domach prywatnych. W tej sytuacji ze spółdzielni nagle odeszło 690 rolników dostawców mleka, a to załamało produkcję.

Bielmlek chciała kupić spółdzielnia Piątnica, ale w ostatniej chwili wycofała się z transakcji. – Obecnie syndyk wydzierżawił spółdzielnię spółce Lactopol (która także chciała kupić Bielmlek mimo braku środków), która za jej użytkowanie płaci jedynie 10 tys. zł miesięcznie – zaznaczył Romańczuk. Dodał, że w tym czasie zdarzyły się dwa pożary, z powodu niewłaściwego użytkowania instalacji.

Poseł Zbigniew Ajchler (niez.), zgłosił wniosek o zbadanie sprawy upadłości Bielmleku przez NIK.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!