Reklama
Oszukiwał dostawców bydła. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia
transport_przewoz_zwierzeta
Brytyjski rząd chce wprowadzić nowe przepisy dotyczące transportu zwierząt w ciągu 12 miesięcy. Foto_Remigiusz Kryszewski
Ubojnia z powiatu płońskiego w woj. mazowieckim skupowała bydło z odroczonym terminem płatności. Współpracujący kontrahenci nie mieli pojęcia o kłopotach finansowych firmy.
Płońska policja w ramach prowadzonego śledztwa ustaliła, że 49-letni prezes ubojni mieszczącej się w woj. mazowieckim dopuścił się oszustwa na szkodę 15 dostawców bydła. Ich straty zostały oszacowane na ponad 7 mln złotych.
W styczniu 2019 r., jak podaje portal wpu24.pl, rozpoczęło się śledztwo dotyczące oszustwa przy skupie bydła. Postępowanie wszczęto po doniesieniach dostawców, którzy nie otrzymali zapłaty od swojego kontrahenta.
Sprawę prowadził funkcjonariusz z Zespołu dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją mający szerokie doświadczenie i przygotowanie merytoryczne w tego typu przestępstwach.
Dotarł on do osób poszkodowanych i ustalił przyczynę pogorszenia się sytuacji finansowej spółki. Zgromadził on również materiał dowodowy wskazujący osobę, która zawierała transakcje z kontrahentami.
W toku śledztwa ustalono, że ubojnia nabywała bydło z odroczonym terminem płatności. Prezes firmy mając świadomość o złej sytuacji finansowej spółki wprowadzał 15 dostawców bydła w błąd i oszukał ich na ponad 7 mln zł.
W odniesieniu do poszczególnych pokrzywdzonych jest to od kilku do kilkudziesięciu dostaw o łącznej wartości od 230 tys. zł. do nawet blisko 1,4 mln zł.
Prezes ubojni od kilku lat nie składał sprawozdań finansowych, ukrywając w ten sposób swoje dochody.
Podejrzany usłyszał 15 zarzutów związanych z oszustwem oraz zarzut związany z nieskładaniem wymaganych sprawozdań finansowych. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli mienie o wartości ponad 950 tys. zł.
- Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)


