Nieświadomi rolnicy z zarzutami znęcania się. WIR: są traktowani jak zwyrodnialcy
krowa_transport_itd
Odbiór zwierząt w drodze interwencji musi zostać doprecyzowany prawnie i organizacyjnie. Foto_ITD
Docierają do nas sygnały o poważnych karach finansowych, nakładanych na rolników, którzy sprzedają krowy w kilka dni po wycieleniu. Przepisy nie są nowe, ale dopiero teraz przystąpiono do ich egzekwowania – alarmuje Wielkopolska Izba Rolnicza.
W tej sprawie wystąpiła, za pośrednictwem Krajowej Rady Izb Rolniczych, do resortu rolnictwa oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. W piśmie WIR przywołuje przepis unijnego rozporządzenia nr 1/2005.
Stanowi on, że zwierzęta nie są uznawane za zdolne do transportu m.in. jeśli są to ciężarne samice będące w okresie przekraczającym 90 proc. lub więcej przewidywanego okresu ciąży, lub są to samice, które urodziły w poprzednim tygodniu.
Przywołany jest ponadto art. 34 Ustawy o ochronie zwierząt, zabraniający uśmiercania zwierząt w okresie stanowiącym 10 proc. czasu trwania ciąży dla danego gatunku, bezpośrednio poprzedzającym planowany termin porodu, oraz 48 godzin po porodzie, z wyjątkiem:
- uśmiercania zwierząt w przypadkach określonych w ustawie o ochronie zwierząt – wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych
- konieczności bezzwłocznego uśmiercenia
- wydania przez powiatowego lekarza weterynarii decyzji nakazującej zabicie lub ubój zwierząt na podstawie przepisów ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt
"Zapisy te nie są naszym zdaniem precyzyjne, stąd zaskoczenie wśród rolników, dlaczego pojawiają się przypadki postawienia zarzutów dla producentów bydła o znęcanie się nad zwierzętami, w przypadku kiedy od porodu do sprzedaży krów minęło 7 dni. Przepisy skupiają się ponadto na transporcie zwierząt oraz uboju, a nie bezpośrednio sprzedaży, dlatego odpowiedzialność w tym zakresie dotyczy także przewoźników oraz ubojni" – wskazuje w wystąpieniu WIR.
Izba wnosi, by MRiRW oraz GIW przedstawiły szczegółową interpretację przepisów odnoszących się do karania rolników za sprzedaż krów po porodzie. Chodzi o to, by taką rzetelną wiedzę następnie rozpowszechnić wśród hodowców.
"Obecna sytuacja, kiedy nieświadomych producentów bydła oskarża się o znęcanie się nad zwierzętami, nakładanie na nich wysokich kar oraz traktowanie ich na równi ze zwyrodnialcami, jest nie do zaakceptowania" – czytamy w piśmie wielkopolskiego samorządu rolniczego.
-
Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)
