Copy LinkXFacebookShare

Mleczarstwo wychodzi z kryzysu czy przeżywa stagnację?

Mleko jest coraz droższe. Czy to oznacza, że kryzys w mleczarstwie mamy już za sobą? Opinie na ten temat są podzielone. Hodowcy i prezesi mleczarni nie są optymistami. Analitycy rynków rolnych przepowiadają z kolei poprawę sytuacji. Kto ma racje?

– Ceny mleka spadły znacznie a mimo to w przypadku mleczarni pogorszyły się wszystkie wskaźniki rentowności. Myślę że wpłynęły na to kary za produkcję, które zakłady muszą płacić za producentów, ponieważ ci mają je rozłożone na raty – mówiła prof. Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podczas dyskusji, która odbyła się w ramach trwającego w Jachrance XIV Forum Spółdzielczości Mleczarskiej.

– Wielkość produkcji wzrosła ponieważ hodowcy bronili się przed niską ceną skupu. Mamy liczne zobowiązania, kredyty itd., dlatego żeby móc je spłacać produkujemy więcej mleka – tłumaczył tę sytuację Leszek Hądzlik, prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Większa produkcja mleka może się opłacać zwłaszcza teraz, kiedy ceny surowca idą w górę. Niestety zdaniem Jana Dąbrowskiego, prezes OSM Łowicz zwyżka cen skupu właśnie się skończyła.

– Obawiam się, że dobra koniunktura na rynku właśnie dobiegła końca, a wzrost cen został już osiągnięty. Teraz sytuacja ponownie będzie się pogarszać – tłumaczył Dąbrowski.

Wtórował mu Stanisław Duch, dyrektor baranowskiego oddziału Mlekovity, który nie widzi pozytywów i sygnałów mówiących o poprawie sytuacji. Za to jego zdaniem zapowiada się bardzo trudny rok zarówno dla hodowców i producentów ze względu na suszę oraz dla przetwórców.

Odmiennego zdania był Jakub Olipra, ekspert sektora agro w banku Credit Agricole, który w ożywieniu rynku w Chinach upatruje szansy dla polskiego i europejskiego mleczarstwa.

– Chiny są dużym importerem produktów mleczarskich i myślę, że w końcu sytuacja ta spowoduje, że unijne jak i polskie mleczarstwo skorzysta z faktu zniesienia kwot mlecznych i nieograniczonej produkcji – mówił Olipra.

Rynek mleka nie jest stabilny, a Bruksela nie myśli o rolnikach, tłumaczył Krzysztof Banach, producent mleka oraz wiceprezydent PFHBiPM.

– Urzędnicy wybudowali sobie własne magazyny, tam magazynują produkty i biorą za to dopłaty, zamiast przeznaczyć te pieniądze na dofinansowanie do eksportu. Po chwili te produkty wejdą na rynek i spowodują obniżkę cen skupu – tłumaczył Banach.

Kwoty mleczne, zdaniem Banacha, były pożądane przez europejskich producentów mleka choć urzędnicy przedstawiali to inaczej.

– Hodowcy z innych krajów wcale nie chcieli zniesienia kwotowania produkcji. To tylko urzędnicy tak przedstawiali tę sytuację. Tymczasem jak rynek mleka nie będzie trzymany w ryzach czeka nas zupełna destabilizacja. Dlatego obawiam się, że jak zapłacimy już całą karę to kwoty wrócą – mówi Banach.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR