Masła we Francji brakuje. Konsumenci robią zapasy
maslo
Ceny masła są ostatnio na stabilnym poziomie. Fot. wikipedia
Masło we Francji staje się towarem deficytowym. Jak informuje Polska Izba Mleka za agencją badań Nielsen, w drugiej połowie października zaopatrzenie na ten produkt we francuskich sklepach wielkopowierzchniowych wykazało braki na poziomie od 30 do nawet 46 proc.
Masła zaczęło więc brakować. Sytuację tę nagłośniły francuskie media. W efekcie, jak informuje PIM, nastąpiło gwałtowne przyspieszenie zakupów. Konsumenci we Francji zaczęli nawet robić zapasy tego produktu.
Trudności w zaopatrzenie w masło, według raportu Nielsen'a, mają częściej supermarkety niż hipermarkety. Agencja ocenia, że zapasy magazynowe tego produktu największych francuskich marek handlowych spadły nawet o 21 proc.
Popyt na masło we Francji w październiku gwałtownie wzrósł. To było przyczyną jego niedoborów. Według raportu Nielsena'a w październiku wzrost popytu wyniósł 19 proc. ilościowo i 37 proc. w porównaniu z październikiem 2016 r.
Konsumenci najszybciej wykupili masło ekologiczne. Kryzys najmniej dotknął marki własne sieci handlowych.
Masło w ciągu roku podrożało we Francji aż o 60 procent i powoli staje się towarem luksusowym. Jego cena przekroczyła już 7 euro za kilogram. Od maja wciąż obserwowane są tam podwyżki.
W efekcie występowania braku masła, jak informuje PIM, wzrósł popyt na margaryny, które w ciągu ostatniego roku wykazywały spadki sprzedaży. Tymczasem w tej sytuacji jej wzrost osiągnął aż 15 proc.
