Copy LinkXFacebookShare

Konsumpcja wołowiny w Polsce najniższa w Europie

Statystyczny Polak zjada rocznie zaledwie 1,7 kg mięsa wołowego. Spożycie w Polsce jest o ponad dziesięć razy niższe od średniej dla Unii Europejskiej. Dlatego krajowi producenci stawiają na sprzedaż do innych krajów.

– Determinantami rozwoju produkcji wołowiny w Polsce jest popyt zewnętrzny, eksport do Unii Europejskiej oraz krajów trzecich – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jerzy Wierzbicki, prezes zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM).

Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2015 roku spożycie wołowiny w Polsce powinno wynieść 1,7-1,8 kg na osobę. Tymczasem unijna średnia wynosi aż 19 kg.

– Konsumpcja wewnętrzna jest u nas najniższa w Europie. Za nami dwa lata prosperity, kiedy otwarta była Turcja i mieliśmy do czynienia z dużym popytem na krajową wołowinę, a ceny były bardzo niskie. Teraz mamy rozwarstwienie średniej unijnej i polskiej stawki – przekonuje ekspert.

W trzech kwartałach ubiegłego roku na eksport trafiło 324 tys. ton żywca, mięsa oraz przetworów wołowych i cielęcych. To o 14 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2014 roku.

W tym samym czasie eksport wieprzowiny zwiększył się o 4 proc., a drobiu o 15 proc. Mięso wołowe to kategoria o jednej z wyższych wartości eksportu. Od stycznia do września 2015 roku rosła ona najszybciej po pszenicy i rzepaku (o 26 proc.).

Obecnie 90 proc. wyprodukowanego w kraju surowca trafia na eksport – przede wszystkim do Unii Europejskiej (głównie do Niemiec, Holandii, Hiszpanii i Włoch). Od stycznia do końca września sprzedaż mięsa wołowego do zachodnich sąsiadów zwiększyła się o 42 proc.

[WIDEO] Mówi Jerzy Wierzbicki, prezes zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego


Jak podkreśla Wierzbicki, bardzo perspektywiczne dla polskich producentów są rynki arabskie i Chiny.

Największym wyzwaniem jest w tym przypadku rozwiązanie kwestii warunków sanitarnych. – Są one domeną służb państwowych, które negocjują warunki dwustronnych porozumień. Gdy rynek jest już otwarty (Emiraty Arabskie, Algieria) nie ma barier i zaczynają się negocjacje handlowe – mówi szef PZPBM.

Przykładem takiego otwarcia może być Japonia, której rynek w 2014 roku został udostępniony zagranicznym producentom.

– Jest to bardzo wymagający rynek. Dostęp do niego jest trudny, wymaga cierpliwości i pracy bowiem trzeba sprostać bardzo wysokim wymaganiom. Unia zwiększa eksport wołowiny, a my jesteśmy jednym z tańszych i lepiej zorganizowanych przemysłów w tym sektorze. Mamy więc szansę, żeby w sprzedaży do krajów trzecich zająć odpowiednie miejsce i szukać szans na rozwój – dodaje ekspert.

Innym kierunkiem rozwoju polskiego sektora produkcji mięsa wołowego – zdaniem Jerzego Wierzbickiego – jest wzmocnienie wizerunku branży w kraju. Chodzi o poprawę marketingu rolnego, lepsze dopasowanie produktu do oczekiwań odbiorców. – To rezerwy, które możemy i powinniśmy wykorzystać – przekonuje na koniec szef PZPBM.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?